Znowu powraca temat masek w Polsce. Jedni są gorącymi zwolennikami, a drudzy przeciwnikami nakazowi noszenia maseczek. Myślę, że i jedni i drudzy powinni zastanowić się przez chwilę i na spokojnie przeanalizować fakty.
Nie jestem fanem masek. Uważam, że przynoszą więcej zagrożeń niż pożytku. Ale z drugiej strony tego wymaga prawo, a chrześcijanin powinien starać się być posłuszny władzy.
Myślę, że ciekawa sytuacja panuje w zborze Grace Community Church w Los Angeles (zbór MacArthura). MacArthur mówi wprost: „maseczki nie działają”, ale był on skłonny pójść na kompromis z władzami miasta. Po tym jak sąd przyznał MacArthurowi prawo do zgromadzeń, władze miasta zażądały, aby zborowicze kościoła Grace nałożyli maski i zachowywali dystans społeczny. MacArthur zobaczył, że jest szansa na ugodowe załatwienie sprawy i przystał na te warunki. Jednak w ostatniej chwili władze zmieniły zdanie i znowu zakazały MacArthurowi spotkań w budynku.
Wtedy MacArthur zadecydował:

„Spotykamy się, ponieważ nasz Pan nakazał nam schodzenie się razem i wielbienie Go”.

Obecnie MacArthur nie wymaga od swoich zborowiczów zakładania masek i walczy w sądzie o prawo do organizowania nabożeństw.
Jakie jest wasze zdanie na temat masek?

Redagował Michał Stefanoff

Author:

By Maciej