Grupa, która nazywa siebie “Pro-Life Evangelicals for Biden”, na czele z wieloletnimi liderami ewangelickiej lewicy Ronaldem Siderem i Richardem Mouwem, wydała oświadczenie, które zaczyna się od słów:

“Jako ewangelicy pro-life, nie zgadzamy się z wiceprezydentem Bidenem i partią demokratyczną w kwestii aborcji. Wierzymy jednak, że biblijnie ukształtowane zobowiązanie do świętości życia ludzkiego zmusza nas do konsekwentnej etyki życia, która potwierdza świętość życia od początku do końca”. Kontynuuje: “Ubóstwo zabija miliony każdego roku. Tak samo jak brak opieki zdrowotnej. Rasizm zabija. Jeśli szybko nie dokonamy poważnych zmian, niszczące zmiany klimatyczne zabiją dziesiątki milionów. Ubóstwo, brak dostępnej opieki zdrowotnej, palenie, rasizm i zmiany klimatyczne to kwestie pro-life”.

Wielu ludzi nie zauważy, że to stwierdzenie przekręca znaczenie “pro-life”. W broszurze “How Does the Creation Care Movement Threaten the Pro-Life Movement?”, użycie terminu “pro-life” jest bezpośrednio sprzeczne ze standardowymi słownikowymi definicjami, które definiują “pro-life” jako sprzeciw wobec aborcji – nie sprzeciw wobec głodu, nie sprzeciw wobec ubóstwa, nie sprzeciw wobec praktyk prowadzących do złego stanu zdrowia – sprzeciw wobec aborcji.

Author:

By Maciej