D. Greear, przewodniczący Konwencji Południowych Baptystów w USA, który do tej pory potępił Konwencję za bycie rasistami oraz białymi suprematystami, stanął po stronie grup LGBTQ, a w swoim kościele prowadzi pro – choice biblijne studium dla kobiet, zdefiniował prawdziwych uczniów Jezusa jako tych, którzy „myślą o prawach imigrantów” stojąc przy wyborczej urnie, przez w wyraźny sposób okazał swoje poparcie w wyborach Partii Demokratycznej, tym razem potępił kościół jako przeklęty niczym Moraz (bibl. miasto, które nie wsparło Debory i Baraka) za to, że nie walczy o sprawiedliwość rasową oraz sprawiedliwość płciową.

Podczas jednego z kazań narzekał, że chrześcijanie czują się niekomfortowo w walce o sprawiedliwość, ponieważ te zagadnienia ich bezpośrednio nie dotyczą. Sam Greear nie definiuje pojęć sprawidliwości rasowej czy sprawiedliwości płciowej, ale definiuje je strona internetowa Gender Justice U.S. Jako „świat, gdzie każdy może rozkwitać niezależnie od płci, okazywanej płci czy orientacji seksualnej.” Wydaje się, że Przewodniczący Konwencji Południowych Baptystów podziela ten punkt widzenia, biorąc pod uwagę jego aktywność w obronie praw gejów czy stwierdzenia typu, iż używanie preferowanego przez osoby transpłciowe „preferowanego zaimka osobowego” jest wyrazem gościnności.

Greear argumentuje, że chrześcijanie ściągają na siebie przekleństwo jak Meroz za to, że nic nie robią, kiedy poddani opresji ludzie muszą dźwigać ciężar uprzywilejowanych. Czy nie brzmi to trochę, jak socjalistyczna odezwa?

Źródło: https://reformationcharlotte.org/2020/10/29/jd-greear-says-christians-are-cursed-since-they-dont-fight-for-gender-justice/