Wkrótce po tym, jak post Johna Pipera stał się wiralem, Uniwersytet Liberty usunął nagranie ze specjalnego spotkania z tym pastorem tłumacząc, że „nie jest to kontrowersja, której Uniwersytet by chciał lub szukał”.

W opublikowanym poście, Piper mocno zachęcał chrześcijan, by oprócz wydarzeń, brali też pod uwagę charakter kandydata na urząd prezydenta USA. Ostrzegł on wyborców przed „zainfekowanym kulturowym rozprzestrzenianiem się gangreny samowywyższania się, przechwalania oraz tworzenia zamieszania”. Wkrótce po ukazaniu się wpisu, Piper wyjasniał, że sam nie zagłosowałby na żadną ze stron.

Wpis Johna Pipera ukazał się dzień po jego uroczystym spotkaniu z przewodniczącym Konwencji Południowych Baptystów J.D. Greearem oraz vicerektorem ds. duchowego rozwoju Uniwersytetu Liberty Davidem Nasserem. Samo spotkanie nie miało charakteru politycznego, a jego przedmiotem była 20 rocznica książki Pipera „Nie trać życia”.

Tymczasowy rektor Jerry Prevo zdecydował o usunięciu nagrania, a rzecznik prasowy Uniwerstytetu Scott Lamb nazwał to „nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności”. Lamb zaznaczył, że video może powrócić na swoje miejsce po zakończeniu wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

Ze stanowiskiem Uniwersytetu nie zgodził się J.D. Greear wyjaśniając, że celem spotkania była rozmowa na temat tego, jak Bóg wykorzystuje nasze życie do realizacji wielkiego misyjnego nakazu.

Wypowiedź Johna Pipera wzbudziła wiele kontrowersji w środowisku ewangelikalnych chrześcijan. Niektórzy polityczni aktywiści nazwali Pipera głupcem „w tych sprawach” i wzywali go, by trzymał się od polityki z daleka, ponieważ nie wie o co w niech chodzi. Takie podejście spotkało się z krytyką innych osób, jak choćby profesora retoryki na Uniwersytecie Północnej Georgii Matthew Boedy’ego, który takie stanowisko nazwał hipokryzją.

Źródło; Christian Headlines

Author:

By Maciej