Różne są reakcje grup pro – life i proaborcyjnych na prognozę wskazującą możliwą wygraną Joe Bidena w tegorocznych wyborach prezydenckich w USA. Większość ogólnokrajowych stacji telewizyjnych już zapowiedziała wygraną Bidena w stanach Nevada oraz Pensylwania, co dałoby mu więcej niż 270 wymaganych głosów elektorskich.

Narodowa Liga Akcji na Rzecz Aborcji i Praw Reprodukcyjnych (NARRAL) ciesząc się z zapowiadanego wyniku już wychwala w swoich wpisach na Twitterze senator Kamelę Harris, kandydatkę na urząd wiceprezydenta, jako lidera walki o prawa do aborcji.

Przez fuduszu Planned Parenthood Action Fund także wyraziła swoje zdanie na Twiterze: „Wraz z wyborem Joe Bidena i Kamali Harris, Ameryka trafi w ręce przywódców, którzy poświęcili się pogłębianiu i poszerzaniu praw reprodukcyjnych. My w PP jesteśmy podekscytowani tym wyborem i jesteśmy gotowi do pracy z nimi od pierwszego dnia prezydentury”.

Organizacja Narodowe Prawo do Życia zauważyła w swojej wypowiedzi dla Christian Post, że Biden i Harris od początku mieli poparcie tych dwóch największych grup zajmujących się biznesem aborcyjnym. Przewodniczący rady Narodowego Prawa do Życia dodał, że Joe Biden i Kamala Harris wspierają radykalną politykę proaborcyjną, i będą robić wszystko, by obalić ustanowione prawa chroniące życie oraz uchwaloną w 1976 r. tzw. Poprawkę Hyde’ego, która nie pozwalała na finansowanie aborcji z funduszy federalnych poza wyjątkami ratowania życia kobiety oraz ciąży powstałej w wyniku gwałtu.

Szefowa Demokratów na Rzecz Życia w Ameryce, Kristen Day, w swojej wypowiedzi zaznaczyła, że zwycięstwo Bidena nie jest upoważnieniem do prowadzenia ekstremalnej polityki proaborcyjnej.

Author: