Chrześcijanie zakochali się w fałszywych ideologiach, mówi profesor Boise State.

Jeśli rodziny mają się rozwijać, chrześcijanie będą musieli zrezygnować z destrukcyjnych sił i ideologii, które uczyniły życie rodzinne nie do utrzymania.

W książce “Odzyskiwanie życia rodzinnego”, obnażając granice współczesnych ideologii, profesor Boise State University Scott Yenor kontynuuje swoje badania nad rozpadem rodziny i czynnikami, które go spowodowały.

Książka ta jest swego rodzaju kontynuacją jego pierwszej książki, w której prześledził filozoficzne podstawy, które przez wieki podważały rodzinę. Jego ostatnia książka koncentruje się na ostatnich 50 latach, analizując rewolucję seksualną, współczesny feminizm, teorię wyzwolenia seksualnego i współczesny liberalizm.

Idea, że człowiek jest niezależny oznacza, że “człowiek nie jest zależny od innego konkretnego człowieka i że miłość nie może być zależną namiętnością czy cnotą, ale raczej przychodzi dopiero po osiągnięciu pewnego rodzaju samowystarczalności czy niezależności człowieka”.

Dzisiaj, nawet wśród wyznawców chrześcijaństwa, posiadanie dobrej pracy jest o wiele ważniejsze niż zawarcie małżeństwa i posiadanie dzieci. Podkreśla, że starszy i bardziej chrześcijański pogląd zakłada zależność dla wspólnego dobra.

Kolejną siłą, która doprowadziła do zniszczenia życia rodzinnego, był feministyczny nacisk na to, aby kobiety zachowywały się jak mężczyźni i opowiadały o wszelkich tematach tabu, związanych z ich seksualnością. Zagrożona jest również ideologia współczesnego liberalizmu, którą definiuje jako pogląd, że państwo powinno być neutralne w konfliktach moralnych.

Życie rodzinne nie może być promowane w prawie i porządku publicznym, jeżeli otoczenie społeczne nie sprzyja zawieraniu małżeństw i posiadaniu dzieci.

Źródło The Christian Post

By Maciej