Podczas odprawy “koronawirusowej” gubernator Wirginii Ralph Northam, powiedział swoim wyborcom, że “kult na zewnątrz lub kult online jest nadal kultem” i “dla mnie, Bóg jest tam, gdziekolwiek jesteś. Nie musisz siedzieć w kościelnej ławce, żeby Bóg wysłuchał twoich modlitw.”

Chrześcijanie twierdzą, że Bóg rzeczywiście słyszy nasze modlitwy, niezależnie od tego, gdzie jesteśmy, ale istnieje wielkie niebezpieczeństwo, że urzędnik rządowy powie, jak i gdzie powinniśmy się modlić!

To bardzo oczywiste, że mandaty wlepiane przez cały 2020 rok, są ukierunkowane na ograniczenie wolności religijnej – podczas gdy kluby ze striptizem i kliniki aborcyjne mogą pozostać otwarte, kościoły są zmuszane do pozostawania w zamknięciu, a nabożeństwa są zakazane.

Wiele osób wykorzystuje sytuacje pandemii, aby atakować chrześcijaństwo i ograniczać wolność religijną. Dużym problemem jest oczywiście to, że im więcej osób sprawujących władzę mówi Kościołowi, co możemy, a czego nie możemy robić, tym bardziej otwiera to drzwi do większej utraty wolności, co widzimy w krajach komunistycznych.

Takie prześladowania, mogą się bardzo łatwo zdarzyć w USA, pod wieloma względami.

Musimy pamiętać: “Istotnie, wszyscy, którzy pragną żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, będą prześladowani” (2 Tymoteusza 3, 12).

Prześladowanie było normą w całej historii Kościoła.

Przy okazji, gubernator Północnej Karoliny niedawno wydał “Gender Expansive Parents’ Day” w uznaniu dla osób LGBTQ.

Źródło: answersingenesis.com

By Maciej