Po tym, jak tydzień temu policja wyrzuciła członków zlokalizowanego w stolicy Białorusi Kościoła Nowego Życia z ich kościelnego budynku, wierzący ci modlą się o wielkie przebudzenie w tym wschodnioeuropejskim kraju, gdzie od ostatnich wyborów prezydenckich wzrosła liczba naruszeń wolności religijnej.

„Spodziewalibyśmy się takiej sytuacji w czasach Związku Radzieckiego, kiedy kościół był prześladowany” – powiedział w udzielonym wywiadzie pastor kościoła Wiaczesław Gonczarenko. „To pierwszy raz we współczesnej Białorusi, kiedy stajemy wobec takiej niesprawiedliwości – sytuacji kiedy policja wdarła się do kościoła i nas wyrzuciła.”

Zbór został usunięty z budynku i zamknięty 17 lutego przez policję oraz innych urzędników, którzy twierdzili, że budynek był użytkowany przez kościół niezgodnie z przeznaczeniem.
W eksmisji kościoła brało udział 30 osób w tym komornicy oraz policjanci. Oficjele użyli szlifierki kontowej aby sforsować zamki i wedrzeć się do budynku.

Władze już wcześniej próbowały zamknąć ten kościół, ale członkom zboru udawało się osobiście obronić budynek.

„Tym razem było inaczej” – relacjonował pastor. „Zagrożono nam aresztem oraz karami finansowymi. Nie byliśmy się w stanie bronić. Kiedy więc wdarli się do środka i przecięli drzwi piłą tarczową byliśmy zszokowani. Stałem tam nie wierząc, że to się właśnie dzieje.”

Podczas akcji policji w budynku modliło się około 60 do 70 osób. Policjanci wyłączyli system nagłaśniajcy, weszli na podwyższenie i nakazali wszystkim opuścić budynek.

„Kiedy członkowie kościoła opuszczali budynek, niektórzy płakali” – wspomina Gonczarenko. Podczas akcji usuwania zgromadzonych z budynku, pastor zboru nie został wpuszczony do środka. „To było takie smutne. Byliśmy świadkami utraty budynku, który użytkowalismy przez 19 lat” – dodał.

Budynek kościelny stał na miejscu kupionej przez zbór 20 lat temu obory. Władze jednak nie pozwoliły nigdy zarejestrować tego budynku jako miejsca kultu, ani też nie udostępniły kościołowi żadnego alternatywnego miejsca. Pastor Gonczarenko stwierdził, że taki stosunek władz do kościoła i rejestracji budynku jest formą kary ze strony rządu.

Od sierpnia ubiegłego roku, Białoruś stała się świadkiem protestów przeciw reżimowi prezydenta Aleksandra Łukaszenki, który mówi o sobie, że jest „prawosławnym ateistą”. Łukaszenka został wybrany 9 sierpnia 2020 na swoją szóstą kadencję jako prezydent Białorusi.

Kościół Nowego Życia podejrzewa, że ostateczna eksmisja stała się faktem po tym jak członkowiek kościoła nagrali film video, w którym nawoływali do zachowania demokracji oraz potępiające akcje reżimu Łukaszenki wymierzone w ubiegłym roku w protestujących.

Pastor kościoła prosi chrześcijan na całym świecie o modlitwy za jego kraj. „Niech Bóg pobłogosławi te początki. Módlcie się, by ludzkie serca zwróciły się do Boga i odnalazły w Nim swoją jedyną nadzieję oraz doznały nadprzyrodzonego z nim spotkania” – powiedział.

Źródło: Christian Post

By Bartek