Chrześcijanie w Indiach, którzy starają się troszczyć o osoby żyjące w nędzy, potrzebują więcej modlitwy, więcej rąk do pracy oraz więcej pieniędzy. Większość z potrzebnych pieniędzy pochodzi od zagranicznych darczyńców. Niestety niedawno, rząd premiera Indii Narendry Modi zwiększył regulacje dotyczące zagranicznych funduszy dla organizacji non-profit, włączając w to organizacje chrześcijańskie, które zajmują się dokarmianiem sierot, prowadzeniem szpitali czy edukacją dzieci.

Od kiedy Modi przejął w 2014 roku urząd premiera, wykorzystując ustawę regulującą zagraniczne finansowanie (FCRA) indyjski rząd wycofał pozwolenia na korzystanie z zagranicznego dofinansowania przez ponad 16 tysięcy organizacji pozarządowych.

„Jest to celowy atak wymierzony przeciwko sektorowi organizacji non-profit – powiedział pełniący funkcję sekretarza generalnego Indyjskiej Wspólnoty Ewangelikalnej Vijayesh Lal – włączając w to kościoły.”

W ostatnim czasie aż sześć organizacji non-profit straciło licencje, które pozwalały im na otrzymywanie zagranicznej pomocy z czego cztery były chrześcijańskie. Dane umieszczone na rządowej stronie internetowej pokazują, że w latach 2011 do 2019 rząd cofnął pozwolenia korzystania z zagranicznego dofinansowania dla ponad 450 organizacji, które posiadały słowo „kościół” w swojej nazwie.

Chociaż ustawa nie jest wymierzona tylko i wyłącznie w grupy chrześcijańskie, to eksperci stwierdzają, że te uciążliwe przepisy są wykorzystywane przez partie rządzące w Iniach od 1976 roku, aby usztywnić politykę wobec religijnych dysydentów.

„To zawsze było używane jako narzędzie – powiedział Lal. „Idea, która za tym stoi jest wyraźna. Oni nie chcą umacniać dysydentów, ani umacniać ich pozycji.”

Źródło: Christianity Today

Author: Bartek

By Bartek