Międzynarodowy Dzień Kobiet był ponurym dniem dla kobiet będących ofiarami nadużyć Komunistycznej Partii Chin (CCP) . Gdy wiele kobiet na całym świecie świętowało i upamiętniało silne, wpływowe kobiety w różnych dziedzinach życia, wiele z nich jest trzymanych w niewoli i poddawanych opresji, szczególnie w chińskiej prowincji Xinjiang, gdzie znajduje się sieć obozów.
Przewodnicząca i założycielka organizacji Prawa Kobiet bez Granic (Womens Rigrhts Without Frontiers) Reggie Littlejohn skorzystała z okazji by naświetlić problem nadużyć wobec kobiet w komunistycznych Chinach oraz przedstawić historie mrożące krew w żyłach.
Jak tak zwany cywilizowany świat może świętować tryumf praw kobiet podczas gdy Komunistyczna Partia Chin bezkarnie prowadzi wojnę przeciw kobietom, mówi Littlejohn. Ruch praw kobiet nie może ogłaszać zwycięstwa podczas gdy to okrucieństwo wobec kobiet pleni się na ziemi, pisze we wstępie do kolejnego wydania magazynu Womens Rigrhts Without Frontiers.
Obrończyni praw człowieka wezwała do zwrócenia uwagi na okrucieństwa Chin słowami: „Chińskie kobiety nie mogą przeciwstawić się przymusowej aborcji nie ryzykując pozbawienia wolności dla siebie i swoich rodzin.”
Nadużycia Chin wobec kobiet wyrażają się we wdrażaniu polityki Tylko Dwoje Dzieci, która wymusza na kobietach aborcję dzieci niechcianych przez rząd. Tą politykę wprowadzono w roku 2015 aby pobudzić wzrost demograficzny, zapobiec starzeniu się społeczeństwa i zmniejszaniu się siły roboczej. Konsekwencje odbiły się srogo na kobietach. W 2020 radio Free Asia ogłosiło, że w Chinach było w ubiegłym roku 8 milionów „nadprogramowych” ciąż co oznacza, że dokonano 8 milionów aborcji.
W Autonomicznym Regionie Xinjiang, gdzie zamieszkują Ujgurzy, opresja wobec kobiet trwa co najmniej od 2005 roku, gdy wprowadzono tam przymusowe aborcje „nadprogramowych” ciąż, przymusową antykoncepcję w postaci zakładania wkładek domacicznych i podwiązywania jajowodów.
W regionach zamieszkiwanych przez mniejszości etniczne wprowadzono ograniczenia w dopuszczalnej liczbie dzieci. Raporty wykazały, że na terenach wiejskich pozwolono na maksymalnie troje dzieci a w miastach na dwoje. Musi być również odstęp trzech lat do urodzenia kolejnego dziecka, a jeśli nie jest on zachowany, kobietę przymusowo poddaje się aborcji nawet pod koniec ciąży.
Hasiyet Abdulla, która pracowała przez 15 lat w chińskich szpitalach, powiedziała radiu Free Asia, że większość szpitali ma oddział, gdzie realizuje się politykę „rodzinną” rządu. Dotyczy to również pozbywania się dzieci, które urodziły się poza „limitami polityki rodzinnej”. Nie pokażą dziecka rodzicom tylko je zabijają po urodzeniu. To jest odgórny nakaz, opisany w oficjalnych dokumentach i rozporządzeniach. Szpitale, które się do nich nie stosują otrzymują kary finansowe.
Reggie Littlejohn zwróciła również uwagę na łamanie praw człowieka w Chinach poprzez selektywną aborcję dziewczynek, która jest od pokoleń praktykowana w komunistycznych Chinach.
Nie mogę świętować postępu praw kobiet na świecie, gdy reżim siłą przywiązuje do stołu operacyjnego jedną na pięć kobiet z całego świata i siłą wyrywa jej dziecko z łona, dziecko, o którego życie ona błaga.

Źródło:The Christian Post

Author: Bartek

By Bartek