Któż nas odłączy od miłości Chrystusa? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz? Jak jest napisane: Z powodu ciebie przez cały dzień nas zabijają, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale w tym wszystkim całkowicie zwyciężamy przez tego, który nas umiłował. Jestem bowiem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani moce, ani teraźniejsze, ani przyszłe rzeczy, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie będzie mogło nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Jezusie Chrystusie, naszym Panu. (Rz 8:36 – 39)

Paweł Apostoł w tych kilku wersetach podaje nam listę tego co nas nie może odłączyć od miłości Boga i miłości Chrystusa. Mamy tu wymienione takie rzeczy jak: utrapienie, ucisk, prześladowanie, głód, nagość, niebezpieczeństwo, miecz, śmierć, życie, aniołowie, zwierzchności, moce, rzeczy teraźniejsze czy przyszłe, wysokość, głębokość, jakiekolwiek stworzenie. Te rzeczy według Pawła zdecydowanie nie mogą nas oddzielić od wspaniałej miłości Boga. Wiele osób może zadać pytanie czy są inne rzeczy, które jednak mogą to uczynić?

Przeciwnicy pewności zbawienia często stawiają takie pytanie, zauważając, że na tej liście Pawła nie ma wymienionego grzechu. Z tego wyciągają wniosek, że w takim razie nasz osobisty grzech jest tym co nas może odłączyć od miłości Boga. Taki wniosek oczywiście uzasadniałby sakramentalny system przebaczania grzechów obecny w Kościele Rzymskokatolickim, a zwłaszcza sakrament pokuty. Podobny wniosek wyciągają przedstawiciele niereformowanych systemów soteriologicznych jak arminianizm, molinizm, itp. Na poparcie swojej tezy przywołują werset 13:

Jeśli bowiem żyjecie według ciała, umrzecie, ale jeśli Duchem uśmiercacie uczynki ciała, będziecie żyć. (Rz 8:13)

Czy jednak takie wnioskowanie jest uzasadnione?

Po pierwsze warto zauważyć, że cały rozdział 8 jest rozwinięciem konkretnej myśli Apostoła, warto więc podejść do tej myśli w sposób spójny, zamiast wyrywać z całego kontekstu jeden fragment tylko po to, by udowodnić założenie, które de facto nie wynika z uczciwej analizy tekstu.

Jedną z bardziej niebezpiecznych form interpretacji tekstu, ponieważ może prowadzić do poważnych błędów egzegetycznych, jest wyciąganie wniosków na podstawie założenia, że w tekście występuje brak jakiegoś stwierdzenia. Nie chodzi tu o wnioskowanie implicite czyli z kontekstu, a o wnioskowanie z czegoś, czego według uznania interpretatora brakuje w tekście. W tym przypadku założeniem jest, że skoro Paweł nie wymienił grzechu jako czegoś co nas nie może oddzielić od miłości Boga, wobec tego musi to być coś co nas może od tej miłości oddzielić. Wniosek taki wydawać by się mógł dość logiczny, pytanie jakie się rodzi jednak to, czy istnieją przesłanki do wyciągnięcia takiego wniosku. W związku z tym ważniejsze wydaje się zrozumienie całości myśli wyłożonej w tekście, nie zaś wyszukiwanie fragmentów, które mogłyby popierać nie wynikające bezpośrednio z analizy tekstu założenie.

Dlaczego Paweł nie wspomina o grzechu, jako przyczynie, która nie jest w stanie odłączyć nas od miłości Boga? Odpowiadając na to pytanie, warto zwrócić uwagę na pierwszy werset ósmego rozdziału. W tym wersecie Paweł jasno oświadcza: NIE MA POTĘPIENIA DLA TYCH, KTÓRZY SĄ W JEZUSIE CHRYSTUSIE. Jest to teza, która staje się przewodnią myślą tego rozdziału – nie ma potępienia dla tych, którzy są w Jezusie Chrystusie. W dalszej części rozdziału Apostoł rozwija tą tezę oraz ją udowadnia. Zaczyna od pokazania, którzy to są ci, co są w Jezusie Chrystusie, a są to ci, którzy nie postępują według ciała, ponieważ Duch Boży w nich mieszka. Ich postępowanie, zgodne z prawem ducha, a nie pożądliwościami ciała, jest zewnętrznym znakiem ich zbawienia, czyli tego że są w Chrystusie oraz są opieczętowani Duchem Świętym. W 14 wersecie Paweł wyraźnie mówi:

Wszyscy bowiem ci, którzy są prowadzeni przez Ducha Bożego, są synami Bożymi. (Rz 8:14)

Problematyczna wydaje się tu być kwestia 13 wersetu:

Jeśli bowiem żyjecie według ciała, umrzecie, ale jeśli Duchem uśmiercacie uczynki ciała, będziecie żyć. (Rz 8:13)

Pytanie, które powinniśmy sobie zadać, to do jakiej kategorii należy ten tekst. Czy jest to stwierdzenie nakazowe czy też opisowe. Innymi słowy, czy ten tekst nakazuje coś wierzącym czy też opisuje pewną rzeczywistość. Można śmiało powiedzieć, że tekst ten należy do kategorii opisowej, ponieważ zarówno ten werset, jak i wersety wcześniejsze opisują tych, którzy są w Chrystusie w kontraście do tych, którzy nie są. Użyte w tekście tego wersetu słowo „jeśli” wiąże go z wersetem poprzednim czyli 12, który mówi:

Tak więc, bracia, jesteśmy dłużnikami, ale nie ciała, abyśmy mieli żyć według ciała. (Rz 8:12)

To stwierdzenie Pawła wynika z kolei z wersetów 8 i 9:

Ci więc, którzy są w ciele, nie mogą podobać się Bogu. Lecz wy nie jesteście w ciele, ale w Duchu, gdyż Duch Boży mieszka w was. A jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusa, ten do niego nie należy. (Rz 8:8 – 9)

Zatem według opisu Pawła cieleśni są to ludzie niezbawieni, którzy się Bogu nie podobają, zaś ci, którzy są braćmi w Chrystusie żyją nie w ciele, ale w duchu, ponieważ mieszka w nich Duch Święty. Prawdziwie zbawieni nie są więc cieleśni, a duchowi. Jeśli więc, zgodnie z wersetem 13, ktoś będąc w kościele żyje cieleśnie, to podlega prawu ciała i nie ma w nim Ducha Świętego, a to z kolei oznacza, że nie jest on dzieckiem Boga i nie jest w Chrystusie. Nie chodzi zatem w wersecie 13 o warunek jaki mają spełnić wierzący, aby być zbawieni lub zbawienie zachować, ale o fakt, że prawdziwie wierzący, zrodzeni z Boga, nie żyją według ciała, ale Duchem uśmiercają uczynki ciała, co jest świadectwem zbawienia.

Wróćmy do głównej myśli Pawła, którą wykłada on w tym rozdziale, a mianowicie, że nie ma potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie. Chcąc udowodnić swoją tezę, Paweł w wersetach 29 i 30 podkreśla, że są oni dziełem Boga i aby to uwypuklić w wersecie 31 zadaje retoryczne pytanie:

Cóż więc na to powiemy? Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8:31)

Domyślna odpowiedź na to pytanie to NIKT! Nie ma zatem nikogo kto by stanął przeciw wybranym Boga i rzucił wobec nich oskarżenie. Aby uzmysłowić to Rzymianom w 32 wersecie zadaje kolejne pytanie:

On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale wydał go za nas wszystkich, jakże nie miałby z nim darować nam wszystkiego? (Rz 8:32)

O darowaniu czego mówi Apostoł? Co Bóg darował tym, którzy są jego dziełem? Oczywiście, grzechy. Nikt zatem nie może stanąć przeciw tym, którzy są w Chrystusie ponieważ Bóg wszystko im darował poświęcając własnego Syna. Dzięki więc dziełu odkupienia dokonanemu w Chrystusie i przez Chrystusa, grzech jest wyeliminowany.

Aby podkreślić wagę myśli, że nie ma potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie, Paweł zadaje ciąg retorycznych pytań:

– Któż będzie oskarżał wybranych Bożych, jeśli Bóg usprawiedliwia?

– NIKT.

– Któż potępi jeśli Chrystus za nich umarł i zmartwychwstał?

– NIKT.

Grzech jako podwalina oskarżenia zniknął z obrazu, a wybrani Boży są usprawiedliwieni dzięki dziełu Chrystusa. Zatem czy jest coś co jeszcze może oddzielić tych wybranych, którzy są w Chrystusie od Jego miłości? Czy mogą zaistnieć jakieś zewnętrzne czynniki, które byłyby w stanie to sprawić. Odpowiedź Pawła brzmi: NIE. Co więcej Paweł kategorycznie mówi: JESTEM BOWIEM PEWIEN, ŻE ANI… Zatem klamrą zamykającą tekst ósmego rozdziału jest stwierdzenie Pawła, że nie ma potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie, dlatego nic nie jest w stanie oddzielić ich od miłości Boga. Są oni bowiem Jego dziełem w Chrystusie.

Czy zatem grzech może nas oddzielić od miłości Boga? Nie.

(…) Bóg posławszy swego Syna w podobieństwie grzesznego ciała i z powodu grzechu, potępił grzech w ciele, aby sprawiedliwość prawa wypełniła się w nas, którzy postępujemy nie według ciała, ale według Ducha. (Rz 8:3 – 4)

Bóg, który usprawiedliwia nie oskarża ponownie, zatem będąc Jego dziełem, możemy być pewni, że nic, a tym bardziej grzech, nie odłączy nas od miłości Boga.

Bogusław Jasiewicz