Chwała Bogu! Dziś naszym gościem będzie brat Marcin Stolarewski. Członek Kościoła Chrześcijańskiego z Białegostoku

44 lata, mąż i ojciec, członek Kościoła Chrześcijańskiego z Białegostoku. Narodzony na nowo z łaski Bożej w 2006r. Ulubiony fragment ze Słowa Bożego:

„Nie wstydzę się bowiem ewangelii Chrystusa, ponieważ jest ona mocą Boga ku zbawieniu dla każdego, kto uwierzy, najpierw Żyda, potem i Greka. W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boga z wiary w wiarę, jak jest napisane: Sprawiedliwy będzie żył z wiary.” Rzym.1:16-17

1. Znamy się od kilku lat. Poznaliśmy się  – to nie tajemnica, na Biblijnych Wakacjach dwa lata temu

MS:

Tak to prawda… poznaliśmy się na wakacjach w Pomysku Wielkim. Cieszymy się, że mogliśmy was poznać i spędzić wspólnie czas na rozważaniu Słowa Bożego i wzajemnym budowaniu.

2. Jesteś przedstawicielem Kościoła Chrześcijańskiego w Białymstoku. Wiem, że tam nauczasz. Opowiedz coś o waszej społeczności. Od kiedy się spotykacie?

MS:

Jesteśmy chrześcijańską społecznością o charakterze reformowanym. Uznajemy za prawdziwe Doktryny Łaski, zasady Sola (5xSola) oraz cesacjonizm.

Jako społeczność nie przynależymy do żadnej denominacji.

Jako społeczność zaczęliśmy się spotykać około 7 lat temu. Przechodziliśmy przez różne doświadczenia a od około 2 lat mamy regularne spotkania poświęcone studiowaniu Słowa Bożego, w niedzielę zaś praktykujemy wspólne nabożeństwa.

Centralnym wydarzeniem na naszych nabożeństwach jest słuchanie Boga. Wierzymy, że przemawia do nas dzisiaj poprzez swoje Słowo, które nam pozostawił w postaci 66 ksiąg.

3. Białystok to Podlasie. Wiem, z rozmowy miedzy nami jakiś czas temu, że jest tam więcej cerkwi, niż kościołów Katolickich. Jak docieracie do tych ludzie? Czy trudniej dotrzeć do prawosławnego, czy może trudniej do katolika z ewangelią?

MS:

Mamy przekonanie, że niezależnie od tego, kto jest kim, jakiego jest wyznania, to droga dotarcia jest zawsze taka sama… Głoszenie ewangelii Bożej.

Zatem nie dostrzegamy różnicy w tym, do kogo jest dotrzeć trudniej, a do kogo łatwiej.

4. Wiem też, ze zdjęć czy nagrań jakie zamieszczacie na YouTube, że głosicie także w parku.

MS:

Publiczne głoszenie ewangelii nie jest naszą jedyną praktyką.

Praktykujemy, głoszenie ewangelii poprzez osobiste rozmowy jak również poprzez umieszczanie naszych rozważań na stronie internetowej oraz mediach społecznościowych takich jak Facebook czy YouTube.

5. Możesz nam opowiedzieć jakąś historię z tym związaną? Przykrą lub radosną?

MS:

Publiczne głoszenie ewangelii niesie za sobą wiele doświadczeń. Jednakże jeśli miałbym wyróżnić jakieś szczególne doświadczenie, to chyba największą dla nas radością jest sam fakt uczestniczenia w tym pięknym dziele jako heroldzi Boga.

Cieszymy się, niezależnie od okoliczności, że możemy być narzędziami do rozgłaszania tej wspaniałej wieści o Bożym zbawieniu oraz o naszym wspaniałym Zbawicielu, Jezusie Chrystusie.

6. Marcin, bierzesz też udział w projekcie „Bliżej Słowa”. Przybliżysz nam o co chodzi w tym projekcie?

MS:

Projekt „Bliżej Słowa” jest inicjatywą, w której bierze udział kilku braci z różnych części Polski. Powstał w odpowiedzi na zapotrzebowanie organizowania wspólnych, chrześcijańskich wakacji, które są ukierunkowane w sposób szczególny na studiowanie Słowa Bożego.

Do tej pory udało się zorganizować dwa takie wyjazdy, oba w Pomysku Wielkim.

Głównym koordynatorem, inicjatorem oraz „trzymającym” wszystko pod kontrolą jest brat z Ostrowa Wielkopolskiego, Maciej Kosatka.

7. Marcin, a jak było z Twoim nawróceniem? Jak Bóg okazał Ci łaskę?

MS:

Nawróciłem się w 2006 roku. Był to czas, w którym Bóg mnie odnalazł i powołał do swojej społeczności.

Jako praktykujący grzesznik, zrozumiałem swoje zepsucie oraz niemożność pojednania się z Bogiem poprzez swoje uczynki i zawołałem do Niego z prośbą o odpuszczenie grzechów i pojednanie.

Bóg okazał mi łaskę, udzielając mi przebaczenia.

Zanim się nawróciłem, oprócz cielesnych grzechów, w których żyłem, byłem również bluźniercą, wierząc, że ani Duch Święty ani także Jezus nie jest Bogiem.

Bóg, poprzez swoje Słowo, przekonał mnie, że jestem w wielkim błędzie i objawił mi się jako Bóg Wszechmogący w osobie Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Chrzest wodny miałem 11 listopada 2007 roku w Kościele Chrześcijan Baptystów w Białymstoku. Byłem członkiem społeczności Baptystów do roku 2012.

W 2012 roku, ze względu na ekumeniczne działania pastorów oraz ich otwarte przywiązanie do psychologii i wdrażaniem jej do kościoła, opuściłem z żoną zbór.

Od tamtej pory praktykowaliśmy nasze nabożeństwa i studiowanie Słowa jedynie w kręgu naszego małżeństwa, a z czasem zaczęliśmy się gromadzić z innymi wierzącymi.

Obecnie moim ciągłym pragnieniem jest trwanie w jak najbliższej społeczności z Chrystusem.

8. Pan pobłogosławił Ci rodziną. Jesteś mężem i ojcem (kilka słów o żonie i dzieciach)

MS:

W 2009 wziąłem ślub z jedną z sióstr ze społeczności. Bóg pobłogosławił nam 3 dzieci. Mamy dwóch synów oraz najmłodszą córkę.

Jestem również ojcem jednego syna (obecnie ma ponad 20 lat), który jest moim synem z czasów, gdy byłem w związku małżeńskim przed moim nawróceniem.

9. Marcin, jakie plany na kolejne dni, miesiące, lata? Czego Tobie i waszej społeczności życzyć?

MS:

Jakie plany na przyszłość?

Jako społeczność pragniemy się umacniać w poznawaniu Słowa i praktykowaniu go w życiu codziennym.

Czego zaś można nam życzyć?

Łaski Bożej, byśmy w szczerości, prawdzie i miłości żyli dla chwały Bożej.

By Maciej