Socjalizm jest zjawiskiem, ideą, która towarzyszy społeczeństwom od dłuższego czasu, a w obecnych czasach, w których przyszło nam żyć, myśl socjalistyczna jest szczególnie żywa.
Świat zachodni, w tym nasz kraj, Polska, z coraz większa śmiałością i determinacją, karmi swoich obywateli koncepcją socjalizmu.
Skoro socjalizm tak szeroką falą, rozlewa się po świecie, warto aby przyjrzeć się temu zjawisku w świetle Pisma Świętego. Uważam, że każdy z nas, który uważa się za ucznia Jezusa, powinien poddać ocenie to zjawisko, gdyż nie może być większej dla nas szkody, jeśli oceniamy, przyjmujemy, czy popieramy jakieś idee, bez wcześniejszego poddania ich osądowi Słowa.
Zaznaczam, iż poniższym rozmyślaniom nie będzie towarzyszyła chęć wyeksponowania i wyjaśnienia w całej rozciągłości idei socjalizmu, lecz poruszenie pewnych zagadnień, będących treścią socjalistycznej myśli.

IDEA SOCJALIZMU

Zacznę od krótkiej prezentacji idei socjalistycznej.
„Socjalizm wywodzi się od filozofii rozwijanej na przełomie XVIII i XIX wieku przez działaczy, tj. Henriego de Saint-Simon, Pierre’a Leroux, Charlesa Fouriera i Roberta Owena. Celem ówczesnych socjalistów było zbudowanie społeczeństwa, w którym wszyscy jego członkowie mieliby równy stan posiadania, gdzie siły rynkowe nie są głównym mechanizmem podziału bogactwa oraz państwa, w którym funkcjonowanie społeczeństwa opiera się nie na własności prywatnej lecz na wspólnej własności, wzajemnej współpracy i altruizmie”.
Nikt nie ma nic na własność, nic do nikogo nie należy, wszystko jest wspólne. Niezależnie od tego jaki wkład wnosi w wytwarzanie tych dóbr. Wszystko ma być wspólne i wszyscy mają mieć po równo.

HIPOKRYZJA MYŚLI SOCJALISTYCZNEJ

Jak daleko byśmy nie spojrzeli w historię /choć widzimy, że sama myśl ma około 200 lat/, w praktyce, idea socjalizmu zawsze rodziła nierówność, podziały klasowe, terror i zbrodnie. Najbardziej zbrodnicze i destruktywne rządy ludzkie były socjalistyczne. Bolszewicka, komunistyczna Rosja, hitlerowskie Niemcy to tylko dwa przykłady spośród wielu innych, które obnażają prawdziwą twarz socjalizmu.
Wszystkie rządy niosły na sztandarach hasła równości, miłości, lepszego życia, opiekuńczości itd. Wszystkie także, okazały się zbrodnicze, niosące terror dla myślących inaczej i we wszystkich przypadkach kończyło się to podziałem na klasy – uprzywilejowaną, tą bliską państwowego aparatu oraz pozostali.

SOCJALIZM W DOBIE OBECNEJ

Dzisiaj, znaczna część świata, szczególnie zachodniego, jest nasączona myślą równości społecznej, eliminowaniem biedy, wyrównywaniem statusu materialnego wśród obywateli. Kraje zachodnie europu /Unia Europejska/, Skandynawia już dawno rozpoczęły proces wdrażania rozwiązań socjalnych i podejmują ogromne wysiłki aby ten model rozpowszechniać i wdrażać na coraz większą skalę. Nawet USA, które były przeciwwagą dla socjalistycznej koncepcji, weszły jednak na tę drogę i w coraz większym stopniu przemycają w swoich działaniach ten trend.
Polska oczywiście również uczestniczy w tym biegu ku równości i sprawiedliwości społecznej. Sztandarowym programem socjalizmu jest 500+ oraz 13 i 14 emerytury.

CO ZŁEGO JEST W SOCJALIZMIE?

Odpowiedź na to pytanie jest fundamentalna!
Bo czy to źle, jeśli ludzie chcą aby była równość? Czy to źle, że ludzie chcą wyeliminować biedę? Czy to źle, że ludzie chcą sprawiedliwości społecznej? Czy to źle, że ludzie chcą dbać o słabszych, mniej zaradnych i potrzebujących?
Zanim odpowiem na postawione pytania zastanówmy się jakimi środkami socjalistyczni dobroczyńcy dążą do realizacji swoich celów.

DWIE ŚCIEŻKI

Socjaliści, aby wypełnić swoje cele mają dwie ścieżki.
Pierwsza to ta, w której sięgają do „własnych kieszeni” i przekazują swoje środki na wyrównywanie różnic społecznych.
Druga zaś, jest związana z sięganiem do kieszeni innych. Pracujesz, masz środki, oddaj nam ich część abyśmy mogli dać tym, którzy mają mniej.
Na której drodze stawiają swoje kroki socjalistyczni „dobroczyńcy”?
Wydawać by się mogło, że jeśli masz chęć pomocy innym to proszę bardzo. Masz z czego pomagaj. Jednakże kaznodzieje wyrównywania ekonomicznych różnic społecznych z wielkim entuzjazmem oraz coraz większym apetytem sięgają do cudzych kieszeni.
I teraz stawiam pytanie: Co Biblia na to? Czego naucza Słowo Boże w kontekście pomagania innym?
I tutaj właśnie pojawiają się pytania?

SOCJALIZM A STARY TESTAMENT

Od początku stworzenia Bóg zaplanował aby człowiek uprawiał ogród, miał pieczę nad ziemią i żył z pracy własnych rąk.

Księga Rodzaju

1:26  Potem Bóg powiedział: Uczyńmy człowieka na nasz obraz według naszego podobieństwa; niech panuje nad rybami morskimi i ptactwem niebieskim, nad bydłem i całą ziemią oraz nad wszelkimi zwierzętami pełzającymi, które pełzają po ziemi. 
1:27  Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boga go stworzył; stworzył ich mężczyzną i kobietą. 
1:28  I Bóg błogosławił im. Potem Bóg powiedział do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, napełniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebieskim, i nad wszelkimi zwierzętami, które poruszają się po ziemi. 
1:29  I Bóg powiedział: Oto dałem wam wszelkie rośliny wydające z siebie nasienie, które są na powierzchni całej ziemi, i wszelkie drzewo mające owoc drzewa, wydające z siebie nasienie – będą one dla was pokarmem. 

Grzech nie zmienił Bożego zamysłu, zmieniło się jedynie to, że praca ta miała stać się cięższa i mozolna.

Księga Rodzaju

3:17  Do Adama zaś powiedział: Ponieważ usłuchałeś głosu swojej żony i zjadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jadł – przeklęta będzie ziemia z twego powodu, w trudzie będziesz z niej spożywać po wszystkie dni twego życia. 
3:18  Ona będzie ci rodzić ciernie i oset i będziesz spożywał rośliny polne. 
3:19  W pocie czoła będziesz spożywał chleb, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo jesteś prochem i w proch się obrócisz. 

Śledząc dalsze losy człowieka widzimy, że Boże słowa stały się faktem.

PATRIARCHOWIE

Przyglądając się życiu Abrahama, Izaaka, Jakuba widzimy, że oni również nie znali koncepcji wspólnoty majątkowej, braku posiadania majętności, czy też konieczności oddawani tym, którzy mają mieć aby wszyscy mieli równo.
Bóg błogosławił im majętnościami a oni nie mieli wyrzutów sumienia z tego powodu i nie dążyli do tego, aby tym, którzy mają mniej, oddawać by ci nie czuli się ekonomicznie poszkodowani.

PRAWO MOJŻESZOWE

Czytając Biblię, docieramy do momentu, gdy Bóg wyprowadza swój wybrany naród z niewoli Egiptu i prowadząc go do ziemi obiecanej, przekazuje przez swego sługę Mojżesza zbór przykazań i nakazów, które dziś znamy jako Prawo Mojżeszowe.
Wczytując się z uwagą w słowa Tory, widzimy, że człowiek miał pracować i cieszyć się z owocu swojej pracy. Oczywiście, jest też prawo, które dotyczyło troski o biednych, mniej zaradnych, ludzi którzy znaleźli się w trudnej sytuacji ekonomicznej, niemniej pomoc ta miała być dobrowolnym gestem. Podkreślam, dobrowolnym aktem miłosierdzia.
Bóg w swojej mądrości, miłości i miłosierdziu, szczególną opieką ogarnął sieroty i dzieci. Cześć z podatków, jakie płacili izraelici miały być przeznaczone właśnie dla tych dwóch grup społecznych.
Biblia nigdzie nie narzuca obowiązku pomocy ludziom, którzy nie chcą pracować.
W księdze przypowieści możemy przeczytać następujące słowa:

Księga Przysłów 6,9-11

“Jak długo, leniwcze, chcesz leżeć? A kiedyż ze snu powstaniesz? Trochę snu i trochę drzemania, trochę założenia rąk, aby zasnąć: a przyjdzie na ciebie nędza jak włóczęga i niedostatek – jak biedak żebrzący.”K

Z powyższych słów możemy wyciągnąć jednoznaczny wniosek, iż lenistwo jest potępione. Tym samym Biblia ani nie zachęca ani nie popiera pomocy takim ludziom.
Kaznodzieja Salomon tak zaś pouczał:

Księga Kaznodziei

5:18  Oto co zobaczyłem: rzecz dobra i piękna to jeść i pić, i cieszyć się dobrem ze wszelkiego swego trudu, który człowiek podejmuje pod słońcem po wszystkie dni swego życia, jakie dał mu Bóg. To bowiem jest jego działem. 
5:19  Dla każdego też człowieka, któremu Bóg dał majątek i bogactwo, i dał mu możliwość, by z nich korzystał i odbierał swój dział i radował się ze swojego trudu – to jest dar Boga. 

Bogactwo i majątek są również darem od Boga. I Boża wolą jest aby człowiek się radował z tego, co otrzymał. Radował ale pamiętał, żeby wypełniać również też tę część Bożego nakazu, w którym nawołuje do pomagania potrzebującym.
I tak przedstawia się sprawa w całym Starym Testamencie.
Czy sytuacja się zmienia wraz z przyjściem Jezusa Chrystusa?

JEZUS, APOSTOŁOWIE I PISMA CHRZEŚCIJAŃSKIE

Zwolennicy socjalizmu, szczególnie ci z kręgów chrześcijańskich, starają się dowieść racji swojej socjalistycznej koncepcji, powołując się na osobę Chrystusa i nauczanie apostolskie.
Czy Jezus i apostołowie rzeczywiście głosili ewangelię, w której możemy dostrzec ślady idei socjalistycznej?
Myślę, że poniższy fragment jest wystarczającym dowodem na to, iż ani w głowie Jezusa, ani apostołów nie ma zgody na socjalistyczne koncepcje:

2 List do Tesaloniczan 3,10

Gdy bowiem byliśmy u was, to nakazaliśmy wam: Kto nie chce pracować, niech też nie je. 

Te słowa w sposób jednoznaczny i stanowczy sposób stawiają wyrównywanie ekonomicznych szans w negatywnym świetle.
Nie chcesz pracować: Nie jedz!
Przypominam, że słowa apostoła Pawła są odbiciem nauki Jezusa Chrystusa.
Poza tym, czytając ewangelie i badając ówczesną rzeczywistość ekonomiczną, możemy bez problemu zobaczyć, że ani Jezus, ani uczniowie nie znali czegoś takiego jak socjalizm.
Nie było żadnej socjalnej pomocy ludziom potrzebującym. Cała ekonomiczna odpowiedzialność spoczywała na społeczeństwie a jeśli ktoś potrzebował pomocy to ludzie mieli wykazywać się miłosierdziem i nieść pomoc potrzebującym.
Musimy jednakże pamiętać, że nauka apostolska jest spójna w całej swojej rozciągłości z nauczaniem Starego testamentu:

1 List do Tymoteusza

6:17  Bogaczom tego świata nakazuj, aby się nie wynosili i nie pokładali nadziei w niepewnym bogactwie, lecz w Bogu żywym, który nam wszystkiego obficie udziela, abyśmy z tego korzystali. 
6:18  Niech innym dobrze czynią, bogacą się w dobre uczynki, chętnie dają i dzielą się z innymi; 
6:19  Gromadząc sobie skarby jako dobry fundament na przyszłość, aby uchwycić się życia wiecznego. 

Jeśli człowiek został obdarowany przez Boga majętnością, to musi pamiętać aby nie pokładać w tym nadziei, lecz aby z niego mądrze korzystali.

KRÓLESTWO BOŻE I SOCJALIZM

Słowo Boże zawiera obietnice dotyczące przyszłego 1000 letniego Królestwa Bożego.
Będzie to ustrój Teokratyczny /Rządy Boga/, w którym to sam Bóg będzie ustanawiał prawo i zasady współżycia społecznego.
No i kiedy jak nie w tym czasie powinniśmy się spodziewać, iż właśnie wówczas zapanuje w końcu sprawiedliwość i równość społeczna w socjalistycznej konwencji? Bo jeśli mielibyśmy się kiedykolwiek spodziewać, że w końcu wszyscy będą mieli równo, nie będzie własności, lecz wszystko będzie wszystkich, to czyż nie właśnie pod rządami samego Boga?
Otóż i tutaj, niestety dla każdego, kto chciałby znaleźć poparcie dla swojej socjalistycznej idei, zawiedzie się sromotnie.
Śledząc Boże proroctwa omawiające rzeczywistość 1000 letniego Królestwa Bożego, możemy się przekonać, że Bóg gwarantuje każdemu, kto będzie uczciwie pracował, że będzie spożywał z owocu swojej pracy i nikt mu nic nie odbierze.

Księga Proroka Izajasza

3:10  Powiedzcie sprawiedliwemu, że będzie mu dobrze, bo będzie spożywać owoc swoich rąk.

Księga Proroka Izajasza

65:21  Pobudują też domy i będą w nich mieszkać, zasadzą winnice i będą jeść z nich owoce. 
65:22  Nie będą budować, by ktoś inny tam mieszkał, nie będą sadzić, by ktoś inny jadł, bo dni mojego ludu będą jak dni drzewa i moi wybrani długo będą korzystać z dzieła swoich rąk. 
65:23  Nie będą trudzić się na próżno ani rodzić, aby się bać, gdyż są potomstwem błogosławionym przez PANA, oni i ich potomkowie wraz z nimi.

PODSUMOWANIE

Patrząc na całościowe nauczania Słowa Bożego, dostrzegam wyraźne zaprzeczenie socjalistycznej myśli.
Choć socjalizm używa i ukrywa się pod hasłami miłości, równości itp. to tak naprawdę, odkrywając ich prawdziwe znaczenie i definicje, umacniam się na stanowisku, że jest to fałszywa miłość, fałszywa równość, fałszywa sprawiedliwość społeczna. Fałszywa, gdyż sprzeczna z Bożą wolą.
Każdy krok rządzących w sferę socjalizmu jest rozminięciem się z Bożą wolą i przeciwstawieniem Jego sprawiedliwości.
Do realizacji swoich socjalistycznych celów nakładają na ludzi coraz większe podatki. To jest ich sposób na spełnienie ich marzeń o równości ekonomicznej. Takie działanie jest sprzeczne z Biblią, choć nie zwalnia nas chrześcijan z obowiązku płacenia tych podatków.
Jednakże pamiętajmy, że będąc dziećmi Bożymi, mającymi ducha trzeźwego myślenia, nie pozwólmy aby świat i jego diabelskie idee przysłoniły nam prawdę i trzeźwy osąd.
Nie możemy poddawać się ludzkim koncepcjom, które jawnie stoją w sprzeczności ze Słowem Bożym. Powinniśmy stać na stanowisku Słowa Bożego i powtarzać za nim: Kto nie chce pracować niech nie je!
Nie dajmy się zastraszyć tym, którzy będą uważali taką postawę jako brak miłości, miłosierdzia, czy też powiedzą, że jesteśmy zimni i nieczuli.
Zamykajmy usta takim ludziom prawdą i działaniem, w którym będziemy troszczyć się o potrzebujących, ale potrzebujących według Słowa Bożego a nie według definicji tego świata.
A świat… świat niech brnie dalej i tonie w oparach swoich absurdalnych koncepcji.

Ps. Rozmawiałem kiedyś z człowiekiem, który popierał idee socjalizmu. W rozmowie zaproponowałem mu aby oddawał mi wprost znaczną część swojej wypłaty aby wyrównać nasze dochody. Jak myślicie, zgodził się? Oczywiście nie. I tak właśnie w praktyce wygląda ich miłość.
Chętnie sięgają i rozdają pieniądze innych, swoich zaś, gdy bezpośrednio i w praktyce zachęcisz aby oddawali swoje dochody i wyrównywali nierówności ekonomiczne, to już bronią i nie są chętni aby je oddać.