IX przykazanie – życie w prawdzie

„Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.” Księga Wyjścia 20:16

Dziewiąte przykazanie na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo proste: nie kłam. Jego znaczenie jest jednak znacznie głębsze. Bóg nie tylko zakazuje wypowiadania nieprawdy, lecz chroni prawdę, dobre imię człowieka oraz wiarygodność naszych słów. Przykazanie to dotyczy więc tego, co mówimy, dlaczego to mówimy i jaki wpływ nasze słowa wywierają na innych. Dziewiąte przykazanie nie mówi zatem jedynie: „Nie kłam”, ale również: „Bądź człowiekiem prawdy. Broń prawdy i dobrego imienia bliźniego”.

Bóg jest Bogiem prawdy

Prawdomówność nie jest jedynie kwestią dobrego wychowania. Jej źródłem jest charakter samego Boga. Pismo mówi:

„Bóg nie jest człowiekiem, aby miał kłamać.” Lb 23:19.

Jezus Chrystus mówi o sobie:

„Ja jestem drogą, prawdą i życiem.” J 14:6.

Zupełnie inaczej Chrystus opisuje diabła, nazywając go „kłamcą i ojcem kłamstwa” (J8:44). Dlatego sposób, w jaki posługujemy się prawdą, ma znaczenie duchowe. Chrześcijanin powinien być człowiekiem, którego słowom można ufać.Apostoł Paweł napomina:

„Dlatego odrzuciwszy kłamstwo, mówcie prawdę, każdy ze swoim bliźnim, bo jesteśmy członkami jedni drugich.” Ef 4:25

Prawdomówność jest szczególnie ważna we wspólnocie Kościoła. Tam, gdzie zanika zaufanie do słów drugiego człowieka, bardzo szybko rozpadają się również relacje.Fałszywe świadectwoBezpośrednim kontekstem dziewiątego przykazania jest składanie świadectwa przeciwko drugiemu człowiekowi. W starożytnym Izraelu fałszywe oskarżenie mogło doprowadzić do utraty majątku, wolności, a w niektórych przypadkach nawet życia.

Dlatego Prawo wymagało wiarygodnych świadków:

„Nie powstanie jeden świadek przeciw człowiekowi w sprawie jakiejkolwiek nieprawości lub jakiegokolwiek grzechu.” Pwt 19:15

Świadome oskarżenie niewinnego człowieka jest poważnym grzechem. Jednak zasada dziewiątego przykazania nie kończy się na sali sądowej. Dotyczy również naszych codziennych rozmów, rodzin, miejsc pracy, Kościoła i mediów społecznościowych. Najbardziej oczywistym naruszeniem przykazania jest świadome powiedzenie nieprawdy w celu wprowadzenia drugiego człowieka w błąd. Można jednak oszukiwać, nie wypowiadając ani jednego zdania, które byłoby dosłownie fałszywe. Możemy podać tylko część informacji, świadomie pominąć kluczowy fakt, wyrwać czyjąś wypowiedź z kontekstu albo tak przedstawić wydarzenie, aby odbiorca doszedł do fałszywego wniosku. Powinniśmy zapytać: „Czy chciałem przekazać prawdę, czy chciałem stworzyć fałszywe wrażenie?” Człowiek może bowiem posługiwać się prawdziwymi zdaniami w sposób głęboko nieuczciwy.

Plotka może być prawdziwaJednym z najczęściej lekceważonych sposobów naruszania dziewiątego przykazania jest plotka. Co istotne, plotka nie musi być kłamstwem. Możemy przekazywać całkowicie prawdziwą informację, której nie mamy żadnego uzasadnionego powodu rozpowszechniać.

Pismo ostrzega:

„Plotkarz wyjawia tajemnice, ale człowiek wiernego ducha zachowuje sprawę w tajemnicy.” Prz 11:13

Prawdziwość informacji nie oznacza automatycznie, że mamy prawo ją rozpowszechniać. Zanim zaczniemy mówić o drugim człowieku, warto więc zadać sobie kilka pytań:Czy to, co mówię, jest prawdziwe? Czy powinienem o tym mówić? Czy ta osoba powinna to usłyszeć? Dlaczego właściwie chcę to powiedzieć?

Czasami odpowiedź na ostatnie pytanie ujawnia więcej o naszym sercu niż sama treść wypowiedzi. Jeszcze poważniejszą formą grzechu jest świadome rozpowszechnianie fałszywych informacji, które niszczą reputację drugiego człowieka.Pismo mówi:

„Nie będziesz chodził jako oszczerca wśród swego ludu.” Kpł 19:16

Dobre imię jest realnym dobrem człowieka. Możemy okraść kogoś z pieniędzy, ale możemy również odebrać mu reputację. Co więcej, pieniądze często można zwrócić. Zniszczone dobre imię może być znacznie trudniejsze do odbudowania. Dlatego chrześcijanin powinien być szczególnie ostrożny w przekazywaniu oskarżeń dotyczących innych osób.

Fakty i nasze interpretacje

Dziewiąte przykazanie powinno również nauczyć nas odróżniania faktów od naszych przypuszczeń. Możemy powiedzieć: „Nie odpowiedział na moją wiadomość.” To może być fakt. Ale jeśli dodamy: „Nie odpowiedział, ponieważ mnie lekceważy”, przechodzimy od faktu do interpretacji. Być może rzeczywiście nas lekceważy. Ale być może był zajęty, chory, zapomniał albo nawet nie zauważył wiadomości. Problem zaczyna się wtedy, gdy swoje przypuszczenia przedstawiamy innym jako pewną wiedzę.

Czy chrześcijanin musi zawsze powiedzieć wszystko?

Prawdomówność nie oznacza obowiązku ujawniania każdej informacji każdemu człowiekowi. Pismo pochwala również dyskrecję, mądrość i umiejętność zachowywania powierzonych tajemnic. Nie każdy człowiek ma prawo wiedzieć wszystko. Istnieją informacje, które zostały nam powierzone w zaufaniu. Istnieją sprawy rodzinne, duszpasterskie czy osobiste, których nie należy rozpowszechniać. Dlatego należy odróżnić kłamstwo od odmowy ujawnienia informacji osobie, która nie ma do niej prawa. Prawdomówność i dyskrecja nie są przeciwieństwami.

„Ja tylko mówię prawdę” To zdanie może czasami służyć jako usprawiedliwienie braku miłości. Można powiedzieć coś całkowicie prawdziwego, a jednocześnie zrobić to wyłącznie po to, aby drugiego człowieka zranić, zawstydzić lub poniżyć.

Apostoł Paweł pokazuje inną drogę:

„Lecz będąc szczerymi w miłości, wzrastajmy we wszystkim w tego, który jest głową – w Chrystusa.” Ef 4:15

Chrześcijańska alternatywa nie brzmi: prawda albo miłość. Potrzebujemy prawdy wypowiadanej w miłości. Miłość pozbawiona prawdy może prowadzić do pobłażania złu. Prawda pozbawiona miłości może natomiast zostać wykorzystana jako broń przeciwko drugiemu człowiekowi.

Dziewiąte przykazanie w świecie mediów społecznościowych

Nigdy wcześniej pojedynczy człowiek nie miał tak dużej możliwości rozpowszechniania informacji jak obecnie. Jednym kliknięciem możemy przekazać wiadomość setkom osób. Dlatego dziewiąte przykazanie powinno wpływać również na sposób korzystania z Facebooka i innych mediów społecznościowych.

Stwierdzenie: „Ja tego nie napisałem, tylko udostępniłem” nie usuwa naszej odpowiedzialności. Udostępniając informację, uczestniczymy w jej rozpowszechnianiu. Szczególnie ostrożni powinniśmy być wtedy, gdy wiadomość zawiera poważne oskarżenia wobec konkretnego człowieka. Warto wyrobić sobie prosty nawyk: im bardziej sensacyjna i oburzająca jest wiadomość, tym bardziej powinniśmy zwolnić przed jej udostępnieniem.

Ochrona dobrego imienia nie oznacza ukrywania zła

W tym miejscu potrzebne jest ważne zastrzeżenie. Nakaz ochrony dobrego imienia bliźniego nie oznacza tuszowania grzechu, przemocy, wykorzystywania ludzi czy przestępstw. Jeżeli ktoś rzeczywiście krzywdzi innych, właściwe zgłoszenie sprawy osobom odpowiedzialnym lub odpowiednim instytucjom nie jest plotką ani oszczerstwem. Próba uciszania osoby pokrzywdzonej pod hasłem „nie mów źle o bliźnim” byłaby wypaczeniem dziewiątego przykazania. Przykazanie chroni prawdę i sprawiedliwość, a nie reputację człowieka za wszelką cenę.

Kiedy nasze słowa wyrządziły krzywdęCo powinien zrobić chrześcijanin, który skłamał albo rozpowszechnił fałszywą informację? Nie zawsze wystarczy powiedzieć Bogu: „Przebacz mi”. Jeżeli naszymi słowami skrzywdziliśmy człowieka, powinniśmy — na ile jest to możliwe — naprawić wyrządzoną szkodę. Jeżeli rozpowszechniłem fałszywą informację o drugim człowieku, powinienem nie tylko przeprosić jego, ale również sprostować tę informację wobec ludzi, którym ją przekazałem. Im szerzej rozpowszechniliśmy kłamstwo, tym większa jest nasza odpowiedzialność za jego sprostowanie. To jest praktyczny owoc pokuty.

Chrystus i życie w prawdzieOstatecznie dziewiąte przykazanie nie dotyczy jedynie naszych ust. Jezus mówi:

„Z obfitości serca mówią usta.” Mt 12:34

Kłamstwo często wyrasta z czegoś głębszego. Kłamiemy, ponieważ chcemy ochronić swoją reputację, uniknąć konsekwencji, zdobyć korzyść, zachować wygodę albo stworzyć przed innymi lepszy obraz samych siebie. Ewangelia przynosi człowiekowi wolność również w tej dziedzinie. Jeżeli moje usprawiedliwienie przed Bogiem nie opiera się na mojej doskonałości, lecz na doskonałym dziele Jezusa Chrystusa, nie muszę nieustannie budować fałszywego obrazu siebie.

Mogę powiedzieć: „Myliłem się.”, „To była moja wina.”, „Zgrzeszyłem.”, „Nie wiem.” ,„Przepraszam.” Dla człowieka broniącego własnej reputacji takie słowa mogą być bardzo trudne. Dla człowieka żyjącego z łaski stają się jednak wyrazem wolności.

Lud prawdy

Dziewiąte przykazanie wzywa nas zatem do czegoś większego niż zwykłe powstrzymywanie się od kłamstwa. Chrystus chce kształtować swój Kościół jako społeczność ludzi, których słowom można ufać. Dlatego przed wypowiedzeniem słów warto czasem zatrzymać się i zapytać:

Czy to jest prawdziwe?

Czy powinienem to powiedzieć?

Czy mówię to właściwej osobie?

Czy kieruje mną miłość?

Pan Jezus powiedział:

„Niech więc wasze »tak« będzie »tak«, a wasze »nie« niech będzie »nie«.” Mt 5:37

Niech więc nasze słowa będą prawdziwe, nasze świadectwo wiarygodne, a sposób, w jaki mówimy o innych, wskazuje na Tego, który sam jest Prawdą.

Przemysław Mac