– Tak sobie myślę, że taka wiara to w sumie rzecz głupia i chyba nie całkiem potrzebna, wiem pan? – Młody spojrzał na mnie jakby czekając na jakąś błyskotliwą odpowiedź w stylu „wszystko będzie dobrze, trzeba w to wierzyć” – Tak myślisz? Znaczy uważasz, że wiara nie ma sensu? – zaciekawiło mnie nagłe podniesienie tematu…