autor: Bogusław Jasiewicz
W dzisiejszym ewangelikalizmie, w tym również w zborach, które identyfikują się jako baptystyczne lub takie są w praktyce, dominuje trend odrzucenia szabatu na korzyść twierdzenia, iż wszystkie dni są święte, a szabat czyli nasze odpocznienie jest w Chrystusie. Innymi słowy, chrześcijanin powinien każdy dzień poświęcać Panu, ergo żaden dzień nie jest pod tym względem szczególny. Pojawiają się jednak w tym miejscu dwa pytania: Jeżeli każdy dzień jest poświęcony dla Pana to czy Dzień Pański, który jasno i wyraźnie postrzegamy na kartach Nowego Testamentu, powinien odgrywać lub odgrywa jakąś szczególną rolę? A drugie to, czy takie podejście do kwestii czasu uwielbienia rzeczywiście wynika z Biblii. Spróbujemy się przyjrzeć temu zagadnieniu w świetle tego, co na ten temat mieli do powiedzenia twórcy Drugiego Londyńskiego Wyznania Wiary Baptystów Partykularnych (LWW1689).
Aby dobrze zrozumieć to zagadnienie, trzeba najpierw przyjrzeć się temu, gdzie, w logicznym ciągu rozważania różnych kwestii doktrynalnych, LWW1689 umieszcza zagadnienia szabatu oraz Dnia Pańskiego. Rozważając tą kwestię widzimy, że oba wspomniane zagadnienia są wyraźnie powiązane z doktryną chrześcijańskiej wolności, a dokładniej, relacją między chrześcijańską wolnością, którą wierzący mają w Chrystusie, a uwielbieniem Boga i oddaniem mu czci. Ściślej rzecz ujmując, dotyka to kwestii samej natury uwielbienia. Skoro więc Chrystus krwią swoją nabył wierzącym wolność, a tylko Bóg jest Panem sumień, to sposób uwielbienia, jaki Bóg ustanowił w swoim Słowie, może być jedynym stosowanym w oddawaniu mu czci. W taki to sposób, każdy ludzki pomysł na oddawanie czci Bogu, każda ludzka inwencja, jest jednoznaczna z naruszeniem doktryny chrześcijańskiej wolności.
Bóg wymaga, aby wszyscy ludzie modlili się do Niego i dziękowali Mu, co jest częścią naturalnego oddawania czci. (LWW1689 22.3)
W rozumieniu konfesyjnym, uwielbienie, rozumiane jako cześć oddana Bogu, jest moralnym obowiązkiem każdego człowieka, stanowi więc część prawa naturalnego. Wyraźnie pisze też o tym św. Paweł w Liście do Rzymian:
18Gniew Boży bowiem objawia się z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości ludzi, którzy zatrzymują prawdę w niesprawiedliwości. 19Ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. 20To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez wymówki. 21Dlatego, że poznawszy Boga, nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce. (Rz 1:18-21 UBG)
Bóg gniewa się na ludzi za to, że nie chwalili go ani mu nie dziękowali wiedząc, że istnieje, gdyż objawił On swą boskość i moc poprzez swoje stworzenie. Z tego choćby fragmentu jasno wynika, że chwalenie i dziękczynienie razem tworzą sposób w jaki człowiek powinien oddawać Bogu cześć. Zatem oddawanie Bogu czci jest obowiązkiem moralnym, dlatego człowiek będzie z tego sądzony i stając przed Bogiem nie będzie miał wymówki, będzie anapologētos czyli pozbawionym jakiegokolwiek argumentu obronnego. Paweł Apostoł nie mówi w tym fragmencie o uwielbieniu chrześcijańskim, a o moralnym obowiązku uwielbienia Boga przez każdego człowieka, które wynika z objawienia naturalnego czyli objawienia wynikającego ze stworzenia a nie z Pisma.
Naturalne poznanie wskazuje, że jest Bóg, który ma nad wszystkim panowanie i suwerenną władzę. Jest sprawiedliwy i dobry, i wyświadcza dobro wszystkim. Jest więc godzien, aby ludzie z całego serca, duszy i siły okazywali Mu bojaźń, miłość, oddawali chwałę, wzywali Jego imienia i ufali Mu.(…) (LWW1689 22.1)
Mimo tego, że naturalne objawienie nakłada na człowieka obowiązek uwielbienia Boga, to nie udziela wystarczająco dużo informacji o tym, w jaki sposób człowiek powinien wielbić Boga, a jak już wiemy, tylko Bóg może ustanowić właściwy sposób uwielbienia jego samego. Dlatego też właśnie sam Bóg ustanawia sposób w jaki człowiek ma czcić i wielbić.
(…)Lecz jedyny sposób oddawania czci prawdziwemu Bogu został wyznaczony przez Niego samego. W konsekwencji nie można oddawać Mu czci w sposób wymyślony przez ludzi albo pochodzący od szatana. Widzialne symbole Boga i wszelkie inne formy oddawania Mu czci, o których nie mówi Pismo Święte, są surowo zabronione. (LWW1689 22.1)
Z zacytowanego powyżej fragmentu LWW1689, wynika fakt, że istnieją dwa sposoby uwielbienia Boga: jeden ustanowiony przez samego Boga, a drugi nie, przez co widać, że wola Boga ustanawia ramy właściwego uwielbienia. Dotyczy to nie tylko form uwielbienia, ale również czasu przeznaczonego na uwielbienie, zwłaszcza na cześć oddawaną publicznie i w zgromadzeniu.
Niezaprzeczalnym jest fakt, że prawo naturalne wymaga oddania czci Bogu Stwórcy. Ponieważ jesteśmy jednak istotami istniejącymi w czasie, to ten element również odgrywa istotną rolę w kwestii uwielbienia. Skoro prawo naturalne nakłada na nas moralny obowiązek uwielbienia Boga, to wymaga również czasu, który na to poświęcimy. Człowiek, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, ma dwa podstawowe obowiązki: uwielbiać Boga oraz czynić sobie ziemię poddaną, co po upadku Adama zakłada wysiłek i zmaganie. Czas człowieka musi być rozłożony między te dwie czynności i chociaż pracując człowiek również oddaje cześć Bogu, to powinien przeznaczyć szczególny czas na wspólne uwielbienie Boga w zgromadzeniu, co siłą rzeczy wyklucza jednoczesną możliwość pracy. Ponieważ jednak żaden właściwy sposób oddawania Bogu czci nie może być dowolny, według ludzkiego uznania, tak i czas oddawania czci nie może być dowolny.
Tak jak w prawie naturalnym, obejmującym wszystkich, część czasu określona przez Boga jest przeznaczona na nabożeństwo, tak przez swoje Słowo Bóg szczególnie wyznaczył jeden dzień z siedmiu, aby był przestrzegany jako święty sabat dla Niego. Przykazanie w tym sensie jest stanowcze, iż jest nakazem moralnym i ma być zawsze przestrzegane. Podlegają mu wszyscy ludzie wszystkich czasów. (…) (LWW1689 22.7)
Londyńskie Wyznanie Wiary podkreśla, że dane przez Boga przykazanie co do czasu jego uwielbienia ma charakter moralny i wieczny. Jest to przykazanie wieczne w tym sensie, że jego aktualność nigdy się nie kończy, a charakter moralny wynika z tego, iż człowiek jest zobligowany do jego wypełnienia, a wypełniając je czyni coś co jest w swojej istocie moralnie pozytywne. Zachowanie więc specjalnego czasu w celu uwielbienia Boga jest kwestią nie tyle ceremonialną, co moralną, a jej niezmienność wynika z faktu wieczności istnienia Boga, którego dotyczy.
To samo odnosi się do żydowskiego dnia uwielbienia, jak również do miejsca i muzyki w uwielbieniu, żaden bowiem dzień nie jest naturalnie świętszy czy bardziej moralny od innego. Prawdą jest, że czas uwielbienia, na podstawie czwartego przykazania jest kwestią moralności (powiem nawet, iż, jak to niektórzy uczenie wykazali, także siódma część czasu, a
Dzień ten spoczywa na piersi i w mocy Tego, który jest Panem Sabatu, a mianowicie Jezusa Chrystusa, który w Nowym Testamencie wyznaczył dla nas pierwszy, a nie ostatni dzień tygodnia, jakodzień ewangelicznego uwielbienia), ale żydowski dzień siódmy, jak doskonale pokazał wielebny Kalvin (Institut. str. 124, 125, 126) miał charakter ceremonialny1.
Nakaz uwielbienia i przeznaczenia czasu w celu uwielbiania Stwórcy, w żaden sposób nie może być zmieniony i dotyczy wszystkich ludzi. W księdze Wyjścia 20: 8-11, gdzie przytoczone jest czwarte przykazanie, podany jest również kontekst poświęcenia jednego spośród siedmiu dni w celu uwielbienia, a jest nim stworzenie świata. Jest to zatem kontekst uniwersalny, ponieważ wszyscy ludzie zostali stworzeni. Konkretny czas, siódmy dzień tygodnia (Rdz 2:2-3) z tego względu, że został ustanowiony przez Boga, przez Boga może również być zmieniony. Z tego też względu od czasu zmartwychwstania Jezusa tym dniem stał się pierwszy dzień tygodnia, zwany Dniem Pańskim, w którym wspominamy postać i dzieło naszego Pana Jezusa Chrystusa. Tak oto Dzień Pański stał się dniem powstrzymania od wszelkiej pracy, aby Lud Boży w zgromadzeniu uwielbiał swojego Pana.
(…)Od początku świata do zmartwychwstania Chrystusa sabat był ostatnim dniem tygodnia. Gdy Chrystus zmartwychwstał, zmienił się na pierwszy dzień tygodnia, który jest nazwany dniem Pańskim. Dzień ten ma być święcony jako chrześcijański sabat aż do końca świata; przestrzeganie siódmego dnia zostało zniesione. (LWW1689 22.7)
Jeden z bardziej znanych baptystycznych teologów, Benjamin Keach, również podkreśla, że czwarte przykazanie w swoim charakterze jest zarówno moralne, jak i ceremonialne, stąd przestrzeganie go ma charakter moralny, za to poświęcanie do tego celu siódmego dnia tygodnia, zgodnie z prawem Mojżesza, miało charakter ceremonialny. Chrześcijanie nie mają moralnego obowiązku zachowywania szabatu w taki sposób w jaki zachowywali go Żydzi, co dotyczy również dnia, w którym szabat był zachowywany. Tak podsumowuje to James M. Renihan:
Zmieniony dzień, Dzień Pański, pozostaje moralnym fundamentem wynikającym z obowiązku poświęcenia jednego spośród siedmiu dni na oddanie Bogu czci. Jednocześnie przesuwa on typologiczny punkt skupienia z pierwotnego aktu stworzenia na nowe stworzenie ustanowione w momencie zmartwychwstania Chrystusa.2
Konfesja reformowanych baptystów, nazywa zatem Dzień Pański szabatem w kontekście chrześcijańskiego uwielbienia, które zachowuje uniwersalny charakter moralny, osadzony na fundamencie ludzkiego obowiązku uwielbiania Boga. Ten chrześcijański szabat ma jednak wyjątkowy i różny od żydowskiego szabatu charakter, ponieważ nie skupia się na akcie pierwotnego stworzenia, a na nowym stworzeniu, wspominając i celebrując postać oraz dzieło Jezusa Chrystusa, który jest Panem szabatu (Mt 12:8).
Na koniec, w LWW1689 w 22.7 na samym końcu znajduje się zdanie, którego nie znajdziemy w Westminsterskim Wyznaniu Wiary z 1646, które jest podstawowym wyznaniem wiary kościołów prezbiteriańskich, za to pojawia się np. w Deklaracji z Savoy z 1658 r. Otóż to krótkie zdanie mówi nam, że „przestrzeganie siódmego dnia zostało zniesione”. Jest to zapis dokonany przez twórców i sygnatariuszy konfesji przeciwko judaizującym, a historycznie umieszczono go w dokumencie ze względu na grupę purytańskich pastorów, którzy w 1650 roku zaczęli wzywać wierzących chrześcijan do zachowania sobotniego szabatu. Chrześcijanie jednak nie są zobligowani, żadną miarą, do zachowywania Starego Przymierza, gdyż znajdują się w przymierzu, którego pośrednikiem nie jest Mojżesz, a Chrystus i dlatego dla chrześcijan uwielbienie nie kończy tygodnia, gdyż uwielbienie nie skupia się na dziele stworzenia, ale uwielbienie Trójjedynego Boga rozpoczyna tydzień ze względu na dzieło nowego stworzenia.
1James Durham, A Practical Expositon of the X Commandments, London, przekł. Własny, Dorman Newman, 1675, str. 7 [cytuję za James M. Renihan, Confessing the Faith, vol. 2, Broken Wharfe, 2023, s. 496 – 497]
2 Ibidem, s. 497