Zachęcenie do głoszenia

Autor: Michał Stefanoff

Apostoł Paweł starał się zachęcić swojego syna w wierze, Tymoteusza, aby on na nowo rozniecił swój dar duchowy. Chciał pomóc mu, aby odważnie służył jako kaznodzieja. Jednak nie wszyscy powinni być zachęcani do takiej służby. W tym artykule postaram się pokazać kogo powinniśmy do takiej służby zachęcać a kogo nie.

Apostoł Paweł zachęcał Tymoteusza do wiernego kaznodziejstwa, bo rozpoznał w nim dar duchowy:

„Pamiętając nieobłudną wiarę, która jest w tobie, a która najpierw mieszkała w twojej babce Lois i w twojej matce Eunice, jestem też pewien, że i w tobie mieszka. Z tego powodu przypominam ci, abyś rozniecił dar Boży, który jest w tobie przez nałożenie moich rąk”.
II Tm 1:5‭-‬6 UBG

Powinniśmy dostrzegać dary duchowe u innych wierzących i zachęcać ich do tego by rozwijali te dary. Ale zacytowany fragment mówi konkretnie o kaznodziejstwie. Nie wszyscy wierzący spełniają kryteria wymagane na starszego zboru. Jest prawdą, że żniwo głoszenia Słowa Bożego jest wielkie a robotników jest mało. Z tego powodu mamy modlić się o robotników oraz zabiegać o najważniejsze dary duchowe takie jak głoszenie Słowa Bożego. Ale aż nazbyt często funkcję pastora obejmują osoby, którym brakuje daru głoszenia, nie mają odpowiedniej wiedzy biblijnej, są to osoby zabiegające o próżną chwałę albo są chciwe na pieniądze. W przypadku takich osób nie należy ich zachęcać do posługiwania dlatego, że z ich posługi może wyniknąć więcej szkód niż pożytku.

1. Wiedza biblijna


Niewielu pastorów w naszym kraju należycie wykłada Słowo Boże. W konsekwencji wierni nie rozumieją podstaw biblijnych, co przekłada się na to, że życie ludzi pozostaje jałowe i brakuje im zapału do służenia Bogu.

Naucza się na przykład, że wiara nie jest darem od Boga, a wynikiem naszej własnej decyzji szukania i przyjęcia Jezusa do swojego serca. To nasz wybór, a nie wybór Boga zdaniem tych kaznodziejów ma kluczowy wpływ na nasze życie i nasze zbawienie.

Inni nauczają różnych form antynomizmu (anty prawo), to jest poglądu, że żyjemy pod łaską, a zatem prawo Boże już nas nie obowiązuje. Błędna interpretacja wersetu, że „wszystko mogę, ale nie wszystko przynosi korzyść” (1 Kor 6,12) prowadzi do nieporządnego życia, w którym zakazy i nakazy biblijne już nas nie obowiązują.

2. Szukanie własnej chwały


Nie powinniśmy zachęcać do kaznodziejstwa ludzi, którzy są pełni pychy. Paweł wspomniał o „nieobłudnej wierze” Tymoteusza. Jeśli naszym celem jest przynoszenie chwały Bogu, to nasza wiara jest nieobłudna. Ale czasami ludzie chcą zostać kaznodziejami z innych motywacji. Chcą być podziwiani i chwaleni. Wiara jest dla nich czymś w rodzaju show. Niestety ludzie często mylą naturalne dary takie jak ludzką elokwencję czy erudycję z darami duchowymi. Myślą, że jeśli ktoś potrafi przemawiać w przekonujący sposób, to znaczy, że ma on duchowy dar głoszenia. Tak jednak nie jest. Kaznodzieja musi wzorować się na Panu Jezusie, który jest „cichy i pokornego serca”. A kto ma zazwyczaj najwięcej wyświetleń w mediach społecznościowych? Zazwyczaj są to skandaliści, krzykacze lub osoby zarozumiałe. Taki stan rzeczy pokazuje na jak niskim poziomie rozeznawania jest społeczność ewangelicznie wierzących w naszym kraju.

3. Chciwość


Czynnik finansowy nie powinien być czymś, co motywuje ludzi do wykonywania pracy kaznodziejskiej. Wydaje się jednak, że niektórzy pastorzy wykonują swoją pracę przede wszystkim dla pieniędzy, a dopiero w drugiej kolejności dla Boga. A to jest czerwona flaga dla kościoła, w którym pastor zbytnio zainteresowany jest swoim wynagrodzeniem. Apostoł Paweł przestrzegał przed chciwością:

„A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidła, i w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie”. 1 Tm 6,9 (BW)

Apostoł Paweł, choć miał prawo do bycia utrzymywanym przez zbór w Tesalonikach, to postanowił, że sam będzie zarabiał na swoje utrzymanie, aby być przykładem porządnego życia dla reszty wiernych.

„Ani u nikogo nie jedliśmy chleba za darmo, ale pracowaliśmy w trudzie i zmęczeniu we dnie i w nocy, aby dla nikogo z was nie być ciężarem”. 2 Tes 3:8‭-‬9 UBG

Pastor powinien być hojny. W niektórych zachodnich krajach zbory stać na to by utrzymywać pastorów. Jest to idealna sytuacja. Nie jestem przeciwnikiem wsparcia dla pastorów, którzy należycie wykonują swoją pracę. Ale pastorzy powinni być przykładem dla reszty wierzących w tym jak wydają swoje pieniądze.

Podsumowanie


Jeśli widzimy, że jakiś mężczyzna posiada dar od Boga w głoszeniu, to postarajmy się go zachęcić. Potrzebujemy więcej mężczyzn, którzy wiernie będą służyli Bogu poprzez uczenie ludzi Słowa Bożego. Bądźmy jednocześnie czujni i bacznie przyglądajmy się tym, którzy głoszą. Niekoniecznie ci, którzy są najpopularniejsi, głoszą najbardziej zgodnie z Biblią. 

6 komentarzy “Zachęcenie do głoszenia”

  • Avatar
  • Avatar
  • Avatar
  • Avatar
  • Avatar
  • Avatar

Możliwość komentowania została wyłączona.