Kiedy Teodor Beza, który zastąpił Jana Kalwina w Genewie, pisał do kościoła w Amsterdamie list
polecający dla pewnego wybitnie uzdolnionego młodzieńca, którego chciano powołać na urząd
pastora, nie domyślał się zapewne, jakiemu podziałowi wewnątrz kościoła da początek ta
nominacja. Tym młodym, polecanym człowiekiem był Jakob Hermonszoon, bardziej znany, ze
zlatynizowanej wersji swego nazwiska, jako Jakub Arminiusz. Był on rzeczywiście błyskotliwym i
inteligentnym człowiekiem, o czym świadczy choćby to, że w wieku ok. 25 lat otrzymał na
uniwersytecie w Bazylei propozycję doktoratu, którą skromnie, ze względu na swój młody wiek,
odrzucił.

Jako czynnie działający pastor w Amsterdamie zaczął wygłaszać nauczania na temat dziewiątego
rozdziału Listu do Rzymian kładąc nacisk tylko i wyłącznie na usprawiedliwienie przez wiarę, a
zupełnie pomijając kwestię odwiecznego Bożego postanowienia. To oraz nauczania na temat
siódmego rozdziału Listu do Rzymian spowodowały opór ze strony innych duszpasterzy oraz
oskarżenie go o wspieranie pelagianizmu. Ten okres życia Arminiusza charakteryzował stopniowy
rozwój jego rozumienia łaski, przeznaczenia i wolnej woli, które koniec końców okazały się stać w
sprzeczności z ortodoksyjnym reformowanym nauczaniem.

W 1603 roku, Arminiusz został profesorem w holenderskim uniwersytecie w Lejdzie. Ta nowa
nominacja otworzyła okres debat teologicznych wewnątrz kościoła reformowanego, w czasie
których wielkim oponentem Arminiusza okazał się, mocno osadzony w kalwińskiej ortodoksji,
kolega z profesorskiego gremium Franciszek Gomarus. Publiczna dyskusja rozgorzała w 1604 roku.
Teologiczni przeciwnicy Arminiusza opublikowali 31 artykułów wykazujących błędy profesora z
Lejdy przez co dyskusja opuściła uniwersyteckie mury. W tej sytuacji, Arminiusz zwrócił się do
Stanów Holenderskich z prośbą o możliwość przedstawienia swoich tez. 30 maja 1608 roku,
zarówno Arminiusz, jak i przeciwny mu Gomarus dostali szansę na przedstawienie swoich racji
przed Sądem Najwyższym w Hadze. Przewodniczący sądu Reinaut van Brederode, po wysłuchaniu
obu stron, uznał, że zaprezentowane różnice są tak mało istotne i subtelne, że mogą ze sobą
współistnieć, jednocześnie zachęcił obu teologów do wzajemnej tolerancji. Ponieważ Gomarus nie
uznał tego werdyktu, Arminiusz zaczął wzywać do zwołania synodu. Reagując na zaistniałą
sytuację, holenderskie Stany Generalne (holenderski parlament), pozwoliły Arminiuszowi
przedstawić swoją teologiczną pozycję podczas posiedzenia, które miało miejsce 30 października
tegoż roku. Podczas przemówienia przedstawił on pozycje swoich przeciwników jako niezgodne,
zaś swoje jako zgodne zarówno z Konfesją Belgijską, jak i Katechizmem Heidelberskim. 12
grudnia tego samego roku, Franciszek Gomarus również na posiedzeniu Stanów Generalnych,
podczas swego przemówienia przedstawił postać oponenta jako zwolennika pelagianizmu oraz
jezuitów. Pomimo wydanego przez parlament zakazu oba przemówienia, zarówno Arminiusza, jak i
Gomarusa, ukazały się w formie drukowanej.

25 grudnia 1609 roku odbyła się debata, podczas której tez na temat powołania człowieka i jego
zbawienia bronił jeden z uczniów Arminiusza. W czasie zgromadzenia tezy te podważył obecny
tam rzymskokatolicki ksiądz, prawdopodobnie jezuita, który spotkał się z refutacją ze strony
również obecnego tam, choć ciężko chorego Arminiusza. Po wszystkim, obserwujący debatę
Franciszek Gomarus miał stwierdzić, tak by słyszał to też obecny duchowny katolicki, iż właśnie
drzwi dla papizmu zostały szeroko otwarte. Kontrowersji nie przerwała nawet śmierć Jakuba
Arminiusza 19 października 1609 roku.

Kolejny rozdział w tej sprawie otworzyło zgromadzenie 46 kaznodziei oraz dwóch liderów
państwowej szkoły wyższej w Lejdzie, na którym sformułowano zastrzeżenia teologiczne co do
Konfesji Belgijskiej, katechizmu Heidelberskiego oraz pewnych myśli Jana Kalwina czy Teodora
Bezy. Ludzie, którzy utworzyli to zgromadzenie 14 stycznia 1610, przesłali do Stanów Generalnych
list protestacyjny, inaczej remonstrację, w którym sformułowali pięć punktów doktrynalnych. Od
tego momentu te punkty zaczęto nazywać pięcioma punktami Remonstracji, a tych, którzy je
sformułowali „Remonstrantami” albo „Arminianami”, z kolei ludzi, którzy stanęli po przeciwnej
stronie teologicznej barykady zaczęto nazywać „Gomarystami” albo „Kontrremonstrantami”.

Tłem dla dalszych wydarzeń był też rysujący się w czasie 12 letniego rozejmu z Hiszpanią
polityczny konflikt pomiędzy holenderskim księciem Maurycym Orańskim, ortodoksyjnym
kalwinistą, a piastującym urząd adwokata kraju Janem van Oldenbarneveltem, który wspierał
remonstrantów. To co wzbudziło podejrzliwość Maurycego Orańskiego to było dążenie Van
Olenbarnevelta do pokoju z katolicką Hiszpanią i katolicką Francją oraz próba podważenia pozycji
księcia w państwie. W związku z tym również Arminian, wspieranych przez van Oldenbarnevelta,
zaczęto oskarżać nie tylko o herezję, ale także o polityczną zdradę i współpracę z katolickim królem
Hiszpanii.

Przygotowania do synodu, który miał miejsce w holenderskim Dordrechcie zwanym też z jęz.
angielskiego Dort, rozpoczęły się w 1618 roku. Od razu też rozgorzała dyskusja czy synod
powinien mieć charakter narodowy, jak chcieli tego Remonstranci, czy powszechny. Pod wpływem
angielskiego ambasadora Dudleya Carletona wygrała druga opcja i w synodzie wzięli udział
przedstawiciele kościołów reformowanych z całej kontynentalnej Europy oraz przedstawiciele
Kościoła Anglii, a także Kościoła Szkocji. Celem jaki postawiono przed synodem było rozwiązanie
sprawy kontrowersji arminiańskiej. Niektórzy, nie mając na to żadnych dowodów, spekulują, że
prawdziwym celem synodu było z góry ustalone potępienie Remonstrantów.

W imieniu 14 przedstawicieli Remonstracji przemawiał Simon Bisschop znany bardziej jako
Szymon Episkopius. Chciał on rozpocząć swoją prezentację od refutacji kalwińskiej doktryny
reprobacji czyli odrzucenia, co w jego oczach miało sprawić wśród słuchaczy wystarczającą
niechęć do wszystkich pozostałych doktryn kalwinizmu, tak aby pozyskać w nich zwolenników dla
tez arminiańskich. Synod jednakże przypomniał Episkopiusowi, że Remonstranci zostali wezwani
na Synod jako oskarżeni o odstąpienie od wiary reformowanej i w związku z tym synod oczekuje
od nich obrony ich pozycji na podstawie Pisma, na co Arminianie się nie mogli się zgodzić,
ponieważ taki porządek dyskusji całkowicie rujnował ustalony schemat ich argumentacji. Po
trwającej miesiąc debacie proceduralnej postanowiono, że Remonstranci mają opuścić
zgromadzenie synodalne, które obradowało dalej mimo ich nieobecności.

Synod odrzucił i potępił tezy Remonstrantów, a tzw. Kanonach z Dort, zawarł odpowiedzi na każdy
z pięciu punktów Remonstracji, w ten sposób formułując pięć punktów kalwinizmu: całkowita
deprawacja, bezwarunkowe wybranie, ograniczone odkupienie, nieodparta łaska i wytrwanie
świętych. W języku angielskim pierwsze litery nazw każdego z tych pięciu punktów utworzyły
słynny akronim TULIP (Tulipan). W konsekwencji postanowień synodalnych, w maju 1610 roku
zakazano arminiańskim pastorom wykonywania jakiejkolwiek posługi duszpasterskiej, zaś
Episkopiusowi zabroniono publikowania swoich tez. Remonstranci zgodzili się wycofać z pracy
duszpasterskiej w kościołach państwowych, zaś propagowanie swoich tez uznali za obowiązek. 5
lipca 1610 roku Stany Generalne wezwały Arminiańskich kaznodziei do podpisania dokumentu
zobowiązującego ich do odstąpienia od jakiejkolwiek pracy duszpasterskiej, na co nie wyrażono
zgody. W związku z tym uznano Remonstrantów nie tylko za heretyków, ale także za burzycieli
porządku publicznego.

Synod w Dort i to co miało miejsce po nim nie rozwiązało problemu zaistniałej kontrowersji. Udało
się uzyskać jednomyślność wewnątrz ortodoksyjnego kalwinizmu, niestety nie powstrzymano
rozpowszechnienia się tego, co uczestnicy synodu uznali za zagrożenie, herezję oraz możliwe
otwarcie się na papizm. W XVIII wieku teologia arminiańska stała się teologią Johna Wesleya, a
przez to też legła u podstaw całego ruchu metodystycznego, z którego wywodzą się obecne
kościoły metodystyczne. To co podzieliło nurt reformowany kształtując jednocześnie cały ruch
metodystyczny, stało się też oficjalną teologią późniejszego ruchu zielonoświątkowego, który swoje
korzenie ma głęboko osadzone właśnie w metodyzmie. W ten o to sposób to co zaczął Jakub
Arminiusz stworzyło szeroki rozłam wśród postreformacyjnego chrześcijaństwa, rozłam o tyle
istotny, że dotyczący natury samej ewangelii, a dokładnie natury relacji Boga i człowieka w
odwiecznym planie zbawienia, a także samej istoty tego planu.

Avatar

By Bogusław Jasiewicz

Urodzony 1974 r. Jest mężem Angeliki i Starszym (Pastorem) Ewangelicznego Zboru Reformowanego w Gorzowie Wielkopolskim od czasu jego założenia. W latach 1994-2002 studiował teologię w Arcybiskupim Wyższym Seminarium Duchownym w Szczecinie oraz Sacred Heart Major Seminary w Detroit. Jako starszy zboru pragnie pozostać wierny zasadom reformacji czyli 5 Sola oraz doktrynom łaski. Prowadzi na YouTube autorski program o nazwie Reformelia oraz podcast Słowonoc Dobranoc . Pragnie dbać o to, by w społeczności wierzących prawdy ewangeliczne były zachowywane i cenione. Do zainteresowań należą historia oraz egzegeza biblijna. Lubi dobrą książkę.