W 1987 roku, zmarły szesnaście lat temu polski poeta i bard, Marek Grechuta, uraczył nas bardzo
ciepłym i kolorowym niemal utworem pt. Wiosna ach to ty. Piosenka zaczyna się od słów:

Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto posadziłem vis a vis
Zapachniało zajaśniało wiosna wiosna ach to ty


Powoli do naszych drzwi puka wiosna. Dni może jeszcze nie są aż tak ciepłe, ale słońce budzi w
nas przyjemne uczucie oczekiwania letniej pogody. Ponure dotąd od zimowej szarugi ulice
zamieniają się w spacerowe traki. Przygnębieni krótkimi okresami dziennego światła ludzie,
podnieśli głowy, a tu i ówdzie pojawiają się iście wiosenne uśmiechy. Nawet młodzi ludzie
postanawiają odstawić niebieskie ekrany, do których byli przywiązani przez zimowy okres, aby
zobaczyć rozświetlone słonecznym światłem twarze swoich rówieśników. Chciałoby się za
Grechutą powiedzieć „wiosna ach to ty”.

Pomimo tego wszystkiego, tych oznak, że otaczający nas świat jest gotów to wybudzenia z
zimowego letargu, wszyscy odczuwamy dyskomfort powodowany tym, co dzieje się za naszą
wschodnią granicą. Do tej pory wszelkie wojny i konflikty były nam niewyobrażalnie dalekie.
Afryka czy Daleki Wschód, równie dobrze te wojny mogłyby rozgrywać się na Marsie czy
Jupiterze. Ta wojna jest jednak inna, a jej skutki dotykają nas bezpośrednio. To nie rozgrywany na
ekranie Call of Duty, ale to strach, łzy, żal, gniew i bezradność ludzi koczujących na naszych
dworcach. Ta wojna toczy się za miedzą. Aby ją dostrzec nie potrzebujemy egzotycznych
sprawozdań w telewizji czy internecie, a wystarczy stanąć przy granicy i wytężyć wzrok. Spadające
na miasta bomby i rakiety, spadają nie tysiące a tylko paręset kilometrów od nas.

Żyliśmy w matrixie i to dosłownie. Pokolenie, które pamięta czasy poprzedniego ustroju, uznało, że
integracja z UE jest gwarancją demokracji przynajmniej na pokolenia, zaś przynależność do NATO
miała być z kolei gwarancją stabilności i bezpieczeństwa. Przywódcy podali sobie ręce, wymienili
uściski przed kamerami – wszystko załatwione. Wreszcie bezpiecznie. Po setkach lat walk z
sąsiadami, rozbiorach, okupacji niemieckiej, a potem radzieckiej – wreszcie mamy spokój.
Pokolenie tych, którzy nie pamiętają poprzedniego ustroju, rodziło się z pewnością demokracji i
bezpieczeństwa: „jak było na początku, teraz i zawsze”. Zatopieni w ekranach smartfonów marzyli
tylko o nowych, markowych strojach i coraz to lepszej elektronice. Ale matrix się skończył.
Skończyła się pewność, że zawsze już, a przynajmniej na kilka czy kilkanaście pokoleń, tu w
Europie XXI wieku, jesteśmy bezpieczni.

Jeszcze niedawno naszym największym problemem był strach przed Covid – 19. Wszyscy bali, że
nie znany dotąd wirus może odebrać nam życie. Kraje podejmowały często irracjonalne kroki, choć
społeczeństwo powoli przyzwyczajało się do życia w symbiozie z tym kolczastym mikrostworem,
podobnie jak nauczyło się żyć z grypą. Powoli wydawało się, że widzimy w tunelu światło
normalności i naraz cały ten tunel runął.

Wojna z Rosją przeorała Ukrainę wszerz i wzdłuż. Rosyjskie pociski uderzyły zarówno w
poradzieckie osiedle, jak i zabytkowe dzielnice niszcząc wszystko co ma jakiekolwiek znaczenie
dla mieszkających tam ludzi. Setki tysięcy ludzi przekroczyło już naszą granicę ratując nie mienie,
ale życie. To już nie są ci Ukraińcy co szukali lepszego życia w Polsce. To są Ukraińcy, którzy
szukają w Polsce życia.

Natychmiast też pojawiły się pytania pośród polskich komentatorów, którzy w imię wygody i
bezpieczeństwa nie zapomnieli: co z Wołyniem? Co z banderowcami? Co z rozliczeniem UPA?
Zgadzam się, że nie wolno nam zapominać i pewne historyczne, nazwijmy to bardzo łagodnie,
„zaszłości” powinny być wyjaśnione. Polakom nie wolno zapominać, tak jak nie zapominamy o
Katyniu, Miednoje, Charkowie czy Bykowni. Naród, który nie zna lub ignoruje swoją historię nie
jest wart swego istnienia. Jednakże rozliczenie przeszłości nie może być warunkiem ratowania i
pomocy ludzi, którzy jako jednostki często nie mają świadomości krzywd jakich doznali obywatele
polscy ze strony ich narodu. Ci, którzy dzisiaj przekraczają granicę, to ludzie cierpiący, zdruzgotani,
poniżeni przez historię, którym nie powinniśmy wobec straszliwej ich tragedii zapewniać jeszcze
więcej poniżenia. Dlatego cieszę się, że Polacy jako naród potrafili się zjednoczyć i otworzyć serca
przed ludźmi, którzy potrzebują pomocy.

Kiedy zapytano Jezusa, kto jest bliźnim, nasz Pan wskazał, że bliźni to ten, który udziela
bezwarunkowej pomocy. Żydzi i Samarytanie od wieków żyli w konflikcie. Od wieków jedni
gardzili drugimi i jedni wobec drugich mieli pretensję. I kiedy Jezusa zapytano co to znaczy być
bliźnim, nasz Pan wykorzystał tą sytuację aby zilustrować charakter tego, kto okazuje się bliźnim.
Bliźnim jest więc ten, kto zareagował na potrzebę cierpiącego i pozostawionego samemu sobie
człowieka. Jezus zakończył całą przypowieść słowami „Idź i ty czyń podobnie” (Łk 10:37)

Jakub w swoim liście napisał takie słowa:

Bądźcie więc wykonawcami słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie.
Jeśli bowiem ktoś jest słuchaczem słowa, a nie wykonawcą, podobny jest do człowieka,
który przygląda się w lustrze swemu naturalnemu obliczu. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i
zaraz zapomniał, jakim był.
(Jk 1:22 – 24)

Ten zatem kto słucha Słowa Bożego, a nie czyni to co Słowo mu nakazuje oszukuje sam siebie,
bowiem Pismo jest jak lustro, w którym można się przejrzeć i zobaczyć prawdę o sobie. Kiedy ktoś
czyta Pismo może w tych tekstach zobaczyć samego siebie, swój stan, ale człowiek, który dalej nie
stosuje tego czego Pismo naucza, odchodzi, zapomina co Pismo mu o nim pokazało, wraca do tego
co czynił, ale oszukuje siebie, twierdząc, że postępuje za Panem. I dalej kontynuuje Jakub tą myśl
podając konkretny przykład:

Gdyby brat albo siostra nie mieli się w co ubrać i brakowałoby im codziennego pożywienia,
a ktoś z was powiedziałby im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie, a nie dalibyście im
tego, czego potrzebuje ciało, jaki z tego pożytek?
(Jk 2:15 -16)

Jakub przypomina nam, że wiara oparta na deklaracji, ale która nie wyraża się w czynie, jest
martwa. Bóg nie zbawia nikogo z powodu jego zasług wyrażonych w uczynkach, ale zbawia do
uczynków, które sam przygotował, aby Jego wybrani w nich postępowali. Czy nakarmiłeś mnie?
Czy napoiłeś mnie? Czy przyodziałeś mnie? Wielu z tych, którzy przekraczają granicę to nasi
bracia i siostry w Chrystusie, cośmy więc im uczynili to uczyniliśmy temu, który za nas oddał
życie.

Zadaniem świętych Bożych jest nie odwracać się plecami do świata, jak i Bóg nie odwrócił się do
niego plecami. Mamy pośród tych wszystkich dziejowych burz geopolitycznych być światłem dla
świata, solą ziemi. Mamy czynić narody uczniami i uczyć je zachowywać co Pan nasz nam
przekazał. Postępujmy więc zgodnie z powołaniem jakim nas Bóg powołał w Chrystusie, zwłaszcza
teraz w obliczu dramatu, jakim jest wojna na Ukrainie.

Pozwólcie, że na koniec sparafrazuję zwrotkę z utworu Marka Grechuty:

Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te smutne dni
Zdjąłem z niej skrwawione palto posadziłem vis a vis
Posmutniało pociemniało wojna wojna ach to ty


Bogusław Jasiewicz

Avatar

By Bogusław Jasiewicz

Urodzony 1974 r. Jest mężem Angeliki i Starszym (Pastorem) Ewangelicznego Zboru Reformowanego w Gorzowie Wielkopolskim od czasu jego założenia. W latach 1994-2002 studiował teologię w Arcybiskupim Wyższym Seminarium Duchownym w Szczecinie oraz Sacred Heart Major Seminary w Detroit. Jako starszy zboru pragnie pozostać wierny zasadom reformacji czyli 5 Sola oraz doktrynom łaski. Prowadzi na YouTube autorski program o nazwie Reformelia oraz podcast Słowonoc Dobranoc . Pragnie dbać o to, by w społeczności wierzących prawdy ewangeliczne były zachowywane i cenione. Do zainteresowań należą historia oraz egzegeza biblijna. Lubi dobrą książkę.

One thought on “WOJNA, WOJNA ACH TO TY”
  1. This is the right website for anyone who wants to understand this topic. You understand so much its almost hard to argue with you (not that I really would want toÖHaHa). You certainly put a brand new spin on a subject that has been discussed for many years. Wonderful stuff, just wonderful! This is the right website for anyone who wants to understand this topic. You understand so much its almost hard to argue with you (not that I really would want toÖHaHa). You certainly put a brand new spin on a subject that has been discussed for many years. Wonderful stuff, just wonderful! נערות ליווי בחולון

Comments are closed.