Wielu ludzi na świecie dopuszcza istnienie Boga. Ale większość myśli, że Bóg jest kimś bardzo odległym. Chrześcijaństwo naucza czegoś innego. Bóg nie tylko zszedł do ludzi. On stał się jednym z nas. Jeden z fragmentów dotyczących człowieczeństwa Jezusa znajduje się w liście do Hebrajczyków.

Hebrajczyków 2

(5) Czymże jest człowiek, że pamiętasz o nim? Albo syn człowieczy, że dbasz o niego? (7) Uczyniłeś go na krótko nieco mniejszym od aniołów, chwałą i dostojeństwem ukoronowałeś go, (8) wszystko poddałeś pod stopy jego. 

Fragment ten jest cytatem z Psalmu 8. W tym Psalmie król Dawid podziwia dzieła Boże i porównuje wspaniałe stworzenie ze znikomym człowiekiem. Niektórzy komentatorzy doszli do wniosku, że skoro w Psalmie 8 mowa jest po prostu o człowieku, to tekst ten mówi wyłącznie o człowieku. Inni komentatorzy twierdzą natomiast, że mowa tutaj tylko o Chrystusie, bo w w. 8 czytamy „wszystko poddałeś pod stopy jego”, a wiemy że wszystko ma być złożone pod stopy Chrystusa. Nie chcę kategorycznie zajmować stanowiska po którejkolwiek ze stron. Warto jednak zauważyć, że sam Jezus odniósł Psalm 8 do siebie. Kiedy w Ew. Mat. 21 arcykapłani i uczeni w Piśmie oburzali się, że dzieci wołały do Jezusa „Hosanna Synowi Dawidowemu” Jezus im odpowiedział: „Tak jest; czy nigdy nie czytaliście: Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę?” co jest cytatem z Psalmu 8. 

Nie jest zatem czymś niewłaściwym doszukiwanie się w tym tekście opisu osoby Chrystusa. Chrystus sam o sobie mówił „Syn człowieczy”, aby podkreślić fakt, że jako Bóg stał się człowiekiem. Jeden ze znanych pastorów z XIX w. Charles Spurgeon tak podsumował tą kwestię: 

„Chrystus jest głównym tematem tego psalmu i zarówno nasz Pan jak i święty apostoł również odnosili Go do Niego”.

Inni interpretatorzy są innego zdania i twierdzą np. że fragment ten odnosi się nie do Chrystusa, a do ludzi odkupionych przez Boga. Być może obie interpretacje są poprawne. Tekst ten może odnosić się do Bożych wybranych, jak i do Chrystusa. Chrystus też zalicza się przecież do ludzi. Jest On nowym Adamem. To co zepsuł pierwszy Adam, drugi Adam naprawił. 

Bóg dał człowiekowi ziemię pod panowanie, ale człowiek upadł i nie był w stanie odpowiednio zarządzać ziemią. Dlatego potrzebowaliśmy innego człowieka, drugiego Adama, czyli Chrystusa, który odkupił nas od grzechu i przywrócił pierwotny plan Boga dla ludzkości – abyśmy panowali nad ziemią. Ta interpretacja zgadzałaby się z ogólnym przesłaniem listu do Hebrajczyków, którego celem jest ukazać miłość i łaskę Boga w naszym odkupieniu. Odkupienie to dokonało się poprzez uniżenie Chrystusa, Jego śmierć oraz zmartwychwstanie. 

Werset 7 mówi, że syn człowieczy został na krótko uczyniony nieco mniejszym od aniołów. Tekst ten w żaden sposób nie umniejsza boskości Chrystusa. Niektórzy interpretatorzy nie chcą odnosić tego fragmentu do Chrystusa właśnie z obawy przed tym, że tekst ten umniejszyłby Jego boskości. W jednej z moich Biblii z komentarzami przeczytałem, że fragment ten dotyczy tylko człowieka, nie Chrystusa. Ale Chrystus też jest człowiekiem. Jezus nie stał się mniejszy od aniołów co do swojej natury. Ale nie jest herezją stwierdzenie, że Jezus stał mniejszy od aniołów, bo tekst ten po prostu mówi o tym, że Jezus będąc w ludzkim ciele stał się podobny ludziom we wszystkim oprócz grzechu. W ten sposób przybrał pozycję człowieka, czyli był niżej od aniołów, bo aniołowie nie mogą umrzeć. My jesteśmy niżej w stosunku do aniołów dlatego, że podlegamy śmierci. Nasze życie jest bardzo kruche i potrzebujemy by Bóg nas ciągle podtrzymywał przy życiu, a aniołowie nam usługują, abyśmy nie doznali zbyt wielkiej szkody na duszy i ciele. Ale to się zmieni. Kiedy otrzymamy swoje przemienione ciała, będziemy jak aniołowie. Nie będziemy aniołami. Czasami rodzice piszą na nagrobkach swoich nienarodzonych dzieci: „Poszedł do grona aniołków”. To jest nonsens. Ludzie to ludzie, a aniołowie to aniołowie. Są to stworzone istoty tak samo jak my, ale też znacznie się od siebie różnimy. Oni nigdy nie zgrzeszyli, nie zostali odkupieni przez Chrystusa i Chrystus nie został ich bratem. My mamy ten przywilej. 

W dalszej części wersetu 7 czytamy:

“chwałą i dostojeństwem ukoronowałeś go”.

Tekst ten również można zastosować zarówno do odkupionych ludzi jak i do Chrystusa. Chrystus miał zawsze chwałę i dostojeństwo będąc w niebie. On cieszył się chwałą, którą ma wraz z Ojcem i Duchem Świętym. Ale chwała, którą otrzymał w momencie zmartwychwstania i pokonania grzechu, a ostatecznie kiedy pokona śmierć, jest czymś szczególnym dla nas. Chwalimy Jezusa nie tylko za to, że nas stworzył, ale przede wszystkim za to, że nas zbawił. 

Niesamowitą rzeczą jest to, że my również otrzymujemy udział w chwale Chrystusa. 

1 Piotra 4

(13) ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili.

I to jest myśl z którą my jako ludzie wierzący powinniśmy nieustannie chodzić. Bóg zbawił nas, On również nas uwielbi i będziemy radować się wraz z Chrystusem, gdy Jego chwała w pełni się objawi. Ciekawi mnie ilu chrześcijan żyje na co dzień z tą myślą. Wszyscy jesteśmy skłonni do tego by myśleć o naszym ziemskim życiu i jego problemach. Gdy nadchodzi cierpienie, to wszystkie nasze myśli są skupione wokół tego co przynosi nam fizyczny lub psychiczny ból. Ale Piotr mówi: Radujcie się! Wkrótce spotkamy się z Chrystusem! Nasze problemy są niczym wobec tego jak wielki jest Bóg i jak wielka będzie nasza radość gdy Go spotkamy twarzą w twarz. 

Ktoś powiedział: Nie mów Bogu jak wielki jest twój problem. Powiedz swojemu problemowi jak wielki jest Bóg. Pamiętajmy, że dla Boga nie ma zbyt wielkich problemów. Musimy zrozumieć, że rolą problemów w naszym życiu jest uświadomienie sobie jak kruche jest nasze życie, ale też jak wspaniałego Boga mamy, mamy Boga który przeprowadza nas przez wszelkie problemy. I to na tym mamy się skupić, a nie na tym, co w naszym życiu dzieje się źle. 

Wiemy, że pewnego dnia wszystko będzie poddane pod stopy Chrystusa. Będzie to wspaniała, chwalebna chwila, gdy Chrystus usunie wszystkie nasze problemy, otrze naszą każdą łzę i pozwoli nam panować wraz z Nim. To odnosi się jednak nie tylko do przyszłości. Już teraz Chrystus panuje w swoim kościele. Jego boskość i człowieczeństwo pozwala Mu na to by był naszym Panem i naszym Bratem, który współczuje i pomaga nam w naszym życiu. Zawsze mamy Kogoś, na kim możemy się oprzeć

Michał Stefanoff

By Michał Stefanoff

Narodzony na nowo w 2007 r. Od 2019 r. żonaty, ma troje dzieci. Z wykształcenia nauczyciel języka angielskiego. Służy w lokalnym zborze w Rydułtowach. Promuje teologię reformowaną w internecie m.in. prowadzi bloga o nazwie Purytanin oraz administruje grupą Łaską Reformowani.

10 thoughts on “Syn Człowieczy”

Comments are closed.